Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (61 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (56 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (52 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (42 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (42 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (42 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (41 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (40 pkt.)

Lech Poznań zagra dwoma napastnikami? Maciej Skorża: Kusi, kusi

Ustawienie z jednym nominalnym napastnikiem było wyjściowym u trenera Dariusza Żurawia, który nie zdążył wprowadzić w życie przed zwolnieniem zapowiadanej koncepcji grania dwójką zawodników w ataku. Maciej Skorża nie wyklucza, że to zrobi.

Reklama

Lech Poznań w trzecim kolejnym meczu będzie prowadzony przez trzeciego kolejnego trenera. Po zwolnieniu Dariusza Żurawia, który zakończył pracę przegranym 1-2, wielkanocnym starciem z Cracovią, zespół na jedno spotkanie z Legią Warszawa objął Janusz Góra. I zagrał zupełnie inaczej niż poprzednik, trójką obrońców i inaczej skonstruowanym środkiem pola. Nie wzmocnił jednak ataku Aronem Johannssonem, został z Mikaelem Ishakiem.

CZYTAJ TAKŻE: Trener Janusz Góra zaryzykował i zyskał szacunek kibiców Lecha Poznań

A grę dwoma napastnikami planował już sam Dariusz Żuraw, tylko zaznaczał, że zrobi to wtedy, gdy wreszcie piłkarze będą zdrowi. Mikael Ishak dość długo leczył przecież kontuzję. Nie nadarzyła się okazja, by to rozwiązanie zastosować i rozpowszechnić.

Na razie Kolejorz skupia się wyraźnie na odpowiednim wykorzystaniu puli środkowych obrońców, których ma. Gdy wszyscy są zdrowi, Lech może z nich ułożyć wiele ustawień, w tym ostatnio zastosowany przez Janusza Górę plan gry z trzema obrońcami w środku i wahadłowymi. Jeśli chodzi o atak, pola manewru jest mniejsze, ale nawet tutaj ono istnieje, bowiem obok Mikaela Ishaka mamy przecież Arona Johannssona. Wejście Islandczyka z amerykańskim paszportem do Lecha było bardzo dobre, okazał się on skutecznym strzelcem.

Raków - Lech. Gdzie zobaczyć? Kto zagra?

Reklama

W meczach z Cracovią i warszawską Legią jednak piłkarz rodem z Islandii nie wystąpił. Do tej pory rozegrał tylko cztery mecze ligowe plus starcie Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa, strzelił dwa gole. A pozostaje wciąż w rezerwie Filip Szymczak, który błysnął skutecznością podczas niedawnego meczu rezerw.

Trener Maciej Skorża mówi, że gra dwoma napastnikami wchodzi w grę. - Kusi, bardzo kusi - przyznaje. - I kto wie, czy w tej sytuacji... lepiej ugryzę się w język.

Nowy szkoleniowiec Kolejorza znany jest jako bardzo dobry taktyk, stosujący wiele różnych rozwiązań systemowych, ale także trener dobrze kamuflujący swoje zamiary. Od trzech i pół roku trener Skorża nie rozegrał meczu w polskiej Ekstraklasie, w związku z czym trudno przewidzieć, jak zagra w sobotę z Rakowem Częstochowa. Początek meczu w Bełchatowie - o godz. 17.30. Transmisja w Canal+.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje