Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Radomiak (16 pkt.)
  • 7 .Cracovia (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)

Lech Poznań przegrał z Jagiellonią Białystok. "Bardzo złe nastroje"

Fatalny błąd Bartosza Salamona sprawił, że z niepokonanego lidera Ekstraklasy zespół Lecha Poznań stał się ekipą z pierwszą porażką. - Jesus Imaz jest świetnym napastnikiem, takie okazje wykorzystuje - mówił po meczu trener Lecha Maciej Skorża.

To spore zaskoczenie, bowiem Jagiellonia Białystok była rozbita po ostatnich porażkach z Wisłą Płock 0-3 czy Lechią Gdańsk w Pucharze Polski 1-3. Te ekipy bez trudu ja pokonały, a lider Ekstraklasy nie zdołał. I to mimo tego, że tydzień temu rozbił Wisłę Kraków 5-0.

Wynik w Białymstoku jest nieoczekiwany, a jednocześnie zatrzymał serię dobrych wyników Kolejorza. - Musimy patrzeć w przyszłość, a ona pokazuje, że jeszcze sporo nam brakuje do tego, żeby być drużyną, jaką byśmy chcieli, żeby mieli nasi kibice i mieli satysfakcję z naszej gry, wyników - mówił Maciej Skorża. 

Reklama

Podkreślił, jak wielu kibiców Lecha przyjechało za nim do dalekiego Białegostoku. Jechali dziewięć godzin, od godz. 10 do 19, czeka ich jeszcze powrót. - Niestety, wszyscy wracamy w bardzo złych nastrojach - dodał szkoleniowiec.

Jak Lech Poznań przegrał mecz?

Przyczyny porażki zespołu widział w pierwszej połowie. - Mam co do niej duży niedosyt, mogliśmy rozegrać to lepiej - uważał Maciej Skorża. - A przecież zaczęliśmy dobrze, naciskaliśmy i dominowaliśmy, bo takie były założenia. Mogliśmy grać szybciej i szukać przestrzeni, którą jednak Jagiellonia nam zamykała. 

Jak mówi, zdobycie bramki w pierwszej połowie sporo by pomogła, ale tak się nie stało, a w drugiej części gry Lech popełnił błąd w obronie i padł gol dla rywali. - Zabrakło nam asekuracji, zgrania piłki przez Bartka, zabrakło nam zebrania drugiej piłki w polu karnym - mówił Skorża i dodał, że trudno, by taki napastnik jak Jesus Imaz nie wykorzystał takiej okazji.

- To gorzka lekcja dla nas - przyznał Maciej Skorża. - To ostrzeżenie. W szatni jest duże rozczarowanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje