Reklama

Reklama

Wisła Kraków – Korona Kielce 1-1. Lettieri: W życiu nie miałem tyle szczęścia

Korona Kielce grała ostatni kwadrans w osłabieniu, a mimo to zdołała zremisować z Wisłą. – Zdobyliśmy dziś jeden punkt, a Wisła straciła dwa – uważa Gino Lettieri, trener gości.

- Mieliśmy dziś urodziny, imieniny, ferie, święta i wszystko razem wzięte. Nigdy nie miałem tyle szczęścia co dziś - kontynuował szkoleniowiec.

Lettieri nie mógł jednak zrozumieć, czemu Wisła nie chciała grać tego spotkania. - Proszę pytać naszych rywali, z czego to wynikało - podkreślał szkoleniowiec, ale chwilę później Joan Carrillo, trener Wisły wyjaśnił, że chodziło o złe warunki zarówno dla zawodników, jak i kibiców. - W takich warunkach nie da się zrobić spektaklu, a przecież o to chodziło - podkreślał szkoleniowiec krakowian.

Reklama

Później już Lettieri na gorąco przeanalizował spotkanie. - Mieliśmy tyle szczęścia, że mogliśmy nawet wygrać. Gdyby Możdżeń oddał bardziej precyzyjny strzał, mogło być 2-1 dla nas, ale to już byłoby szaleństwo. Już jeden punkt to bardzo szczęśliwy wynik i szczerze mówiąc, to na niego nie zasłużyliśmy - przyznał szkoleniowiec.

Lettieri próbował zmienić obraz meczu już w przerwie i wprowadził dwóch nowych graczy. - W ogóle źle weszliśmy w to spotkanie, więc jesteśmy bardzo zadowoleni, że mamy 39 punktów. A zmiany były spowodowane chęcią zrobienia czegoś z naszym ustawieniem. W drugiej połowie graliśmy "włoską taktyką", z jednym stoperem i trzema obrońcami przed nim. To w dużej mierze uchroniło nas przed porażką - uważa trener Korony.

Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje