Reklama

Reklama

PKO Ekstraklasa. Lech podbił stolicę i wraca na fotel lidera

Gol kapitana Mikaela Ishaka dał Lechowi zwycięstwo 1-0 nad Legią w Warszawie w klasyku Ekstraklasy, choć w doliczonym czasie Szwed zmarnował karnego. Pogrążony w kryzysie zespół Czesława Michniewicza trwoni szanse na obronę tytułu.

Zobacz zapis relacji live z meczu Lech Poznań - Legia Warszawa

Dla Legii porażka z Lechem jest sportowym koszmarem. Strata do lidera wzrosła do 15 pkt, to przepaść, choć obrońcy tytułu mają dwa zaległe mecze. W dwóch poprzednich pojedynkach ligowych w Warszawie, Lech też wychodził na prowadzenie, ale nie umiał go utrzymać. Legia odwracała losy klasyka i wygrywała 2-1.

Tym razem zespół Macieja Skorży grał mądrzej. Legia przegrała szósty mecz w tym sezonie. W całym poprzednim, gdy zdobyła tytuł, przegrała tylko cztery razy. Lech przełamał bariery. Po sześciu latach wygrał w Warszawie. To dla piłkarzy Skorży ogromny zastrzyk optymizmu.

Reklama

Legia - Lech 0-1. Jędrzejczyk trafia ze spalonego

W pierwszej połowie ranga spotkania sprawiła, że obie drużyny grały ostrożnie. Choć mogło być inaczej. Zwrot akcji mógł nastąpić już w czwartej minucie. Wtedy Artur Jędrzejczyk zdobył bramkę na 1-0, ale sędzia Tomasz Musiał jej nie uznał. Centrował z wolnego Josue, odbita piłka trafiła w rękę kapitana Legii.

Minutę później skrzydłowy Lecha Adriel Ba Loua strzelał zza pola karnego, a mocno podkręcona piłka trafiła w słupek. Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej nękał obronę Legii, szczególnie Yuriego Ribeiro. Po lewej stronie akcje Lecha nakręcał Jakub Kamiński. W 15. min strzał skrzydłowego był minimalnie niecelny.

Potem przewagę zdobyła Legia. Rajd Muciego przerwał faulem Milic za co dostał żółtą kartkę. Josue strzelił z wolnego w poprzeczkę.

W 34. min Ba Loua wygrał kolejny indywidualny pojedynek, podał w środek do Isaka, który strzelił tuż obok słupka. Chwilę później skrzydłowy Lecha ograł Mateusza Wieteskę, który złapał go wpół i dostał żółtą kartkę.

W 36. min bohaterem Legii został jej młody bramkarz. Wieteska próbował wybić piłkę po rzucie wolnym Lecha, ale trafił nią w swoją bramkę. Kacper Tobiasz wykazał się znakomitym refleksem. Odbił piłkę.

Legia - Lech 0-1. Mikael Ishak uderza

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Legia powinna prowadzić. Luquinhas zabrał piłkę Bartoszowi Salamonowi po jego złym przyjęciu. Zacentrował z lewej strony, ale niepilnowany Emreli główkował minimalnie niecelnie. Gdy zmieścił piłkę przy prawym słupku, Filip Bednarek by jej nie sięgnął.

Wyniki, tabelę i terminarz Ekstraklasy znajdziesz tutaj!

W 54. min po rzucie wolnym Lecha cała obrona Legii popełniła błąd. Centa Rebocho na prawe skrzydło trafiła do Ishaka, który z ostrego kąta pokonał Tobiasza. 

W 63. min Czesław Michniewicz zaczął dokonać zmian. Weszli do gry Rafael Lopes i król strzelców poprzedniego sezonu Thomas Pekhart. Potem kolejni gracze, ale nie uratowało to punktów dla mistrza Polski. Kryzys? To oczywiste, mimo dobrej gry w Lidze Europy.

W 93. min Mladenovic sfaulował w polu karnym Daniego Ramireza. Z jedenastki strzelał Ishak, ale Kacper Tobiasz wspaniale obronił jego uderzenie. Przedłużyło to tylko agonię Legii, ale niewiele jej dało. Legia walczyła do końca, ale grała chaotycznie.

Legia Warszawa - Lech Poznań 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Ishak (54.)

Legia: Kacper Tobiasz, Mattias Johansson, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Yuri Ribeiro (72. Kostorz), Lirim Kastrati (72. Mladenovic), Ernest Muci (62. Pekhart), Josue, Bartosz Ślisz, Luquinhas, Mahir Emreli (62. Lopes).

Lech: Filip Bednarek, Lubomir Szatka, Bartosz Salamon, Antonio Milić, Pedro Rebocho (90+1. Barry Douglas), Adriel Ba Loua (76. Kwekweskiri), Joao Amaral (90+1. Joel Pereira), Jesper Karlström (76. Ramirez Fernandez), Pedro Tiba, Jakub Kamiński (72. Skóraś), Mikael Ishak.

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków).

Żółte kartki: Wieteska, Jędrzejczyk, Slisz, Rafael Lopes - Milić, Karlstroem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje