Partner merytoryczny: Eleven Sports

Kara dla Rzeźniczaka. Nie przyszedł na rozprawę, bo był w San Marino

Obrońca Legii Warszawa Jakub Rzeźniczak został ukarany grzywną przez sąd za to, że nie pojawił się na rozprawie w sprawie słynnego kibica Legii "Starucha", który dwa i pół roku temu uderzył piłkarza. Rzeźniczak nie mógł pojawić się na rozprawie, gdyż był z kadrą w San Marino.

Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak/AFP

Jak pisze "Przegląd Sportowy", piłkarz Legii nie stawił się na drugiej rozprawie z rzędu. PZPN wysłał do sądu usprawiedliwienie zawodnika, ale na nic się to zdało.

Sąd wymierzył Rzeźniczakowi karę w wysokości 3 tys. złotych, uznając, że gra w piłkę to praca, która nie usprawiedliwia nieobecności. Piłkarz miał zeznawać w charakterze pokrzywdzonego.

"Ta sprawa powinna być live na TVN 24 jako wyższy poziom absurdu" - napisał na Twitterze zdenerwowany obrońca Legii.

Rozprawa dotyczy sytuacji z 2 kwietnia 2011 roku, kiedy to kibic Legii Piotr Staruchowicz ps. "Staruch" zszedł na boisko i uderzył w twarz Rzeźniczaka, który odważył się odezwać w kierunku obrażających piłkarzy kibiców.

INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem