Reklama

Reklama

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2-2 w meczu 28. kolejki Ekstraklasy

Górnik Zabrze prowadził z Lechią Gdańsk już 2-0 po dublecie Erika Jirki, ale wypuścił wygraną z rąk. W końcówce meczu dwa gole zdobył Łukasz Zwoliński i uratował gościom remis 2-2!

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk

Relacja z meczu na urządzenia mobilne

Reklama

Aż żal, że tak emocjonujące spotkanie nie mogło odbyć się przy udziale reagującej żywiołowo zabrzańskiej publiczności. Piłkarze Marcina Brosza daliby im wiele powodów do poderwania się z miejsc. A w końcówce - do załamywania rąk.

Gospodarze w pierwszej części meczu zdecydowanie byli stroną przeważającą. Grali szybko i agresywnie, a bardzo dobrze funkcjonowała druga linia - z Alasaną Mannehem i Romanem Prochazką w centralnej strefie.

Prowadzenie Górnikowi przyniósł stały fragment, a więc element, z którego zabrzanie słynęli po powrocie do Ekstraklasy. Erik Jirka najpierw świetnie zablokował kryjącego Pawła Bochniewicza Karola Filę, a później sam dobił do bramki strzał obrońcy Górnika. W 19. minucie było więc 1-0 dla zabrzan.

Ekipa Marcina Brosza mogła pójść za ciosem. Już w kolejnej akcji Giorgos Giakoumakis wyłożył piłkę jak na tacy Jesusowi Jimenezowi, który powinien z łatwością zdobyć bramkę. Uderzył jednak tak, że piłkę wybił wracający do bramki Duszan Kuciak.

Lechia odpowiedziała atakiem prawą stroną i dośrodkowaniem Jaroslava Mihalika na głowę Flavio Paixao. Ten był w doskonałej sytuacji, lecz wybornie w bramce spisał się Martin Chudy. Słowak pokazał, że ma znakomity refleks. Chwilę później Lechia rozegrała ładną akcję, ale niecelnie z pola karnego uderzył Maciej Gajos.

Tuż przed przerwą Górnik raz jeszcze przecisnął i miał serię kornerów. Jeden z nich ponownie mógł zakończyć się bramką. Tym razem piłka wylądowała na poprzeczce.

Od początku drugiej połowy na placu gry zameldował się Łukasz Zwoliński, który przed paroma dniami dał dobrą zmianę w meczu z Arką. Po kilku minutach dołączył do niego Filip Mladenović.

To właśnie Zwoliński próbował rozruszać ofensywę Lechii i po pół godzinie gry dostał - wydawało się - doskonałe podanie z głębi pola. Wyjściem z bramki uprzedził go jednak będący w świetnej dyspozycji Chudy.

W 66. minucie Zwoliński po strzale głową był już przekonany, że tym razem zdobędzie bramkę. Jednak ponownie górą był Chudy!

Lechia nie wykorzystała swojej szansy i błyskawicznie została za to ukarana. Kontratak wyprowadził Jesus Jimenez, podał do Erika Jirki, a ten bardzo precyzyjnie uderzył z 16 m. 2-0, druga bramka 22-letniego Słowaka!

Goście nie poddali się i 10 minut przed końcem meczu Zwoliński wreszcie przełamał niemoc Lechii. Jego uderzenie z 16 m było zbyt mocne dla Chudego i kontaktowy gol przyniósł wielkie emocje w końcówce spotkania.

Lechia rzuciła wszystkie siły do ataku i dopięła swego w 89. minucie! Do bramki po zamieszaniu w polu karnym Górnika ponownie trafił Zwoliński. Sędzia najpierw zasygnalizował spalonego, ale po analizie VAR arbiter Tomasz Musiał nie miał wyjścia i uznał bramkę dla Lechii. 2-2!

Wojciech Górski

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Jirka (19.), 2-0 Jirka (66.), 2-1 Zwoliński (80.), 2-2 Zwoliński (89.)

Ekstraklasa - wyniki, tabela strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk | Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje