Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Sensacja w Gliwicach. Piast przegrał z Wartą Poznań

Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki i formę - remis w meczu Piasta z Wartą byłby uznany za sensację. Tymczasem goście potrafili w Gliwicach wygrać i nie można stwierdzić, że to niesprawiedliwy wynik! Gościom udało się powtórzyć rezultat z zeszłego sezonu, kiedy wygrali na stadionie Piasta w identycznym stosunku. Ciekawe, że Piast Warcie w Ekstraklasie nigdy jeszcze... nie strzelił gola!

Tym razem Piast nie zagrał tak skutecznie i widowiskowo jak w poprzednich meczach. Gra gliwiczanom zwyczajnie się nie kleiła, tym razem nie potrafili stwarzać sytuacji podbramkowych, z czym nie mieli przecież problemu w poprzednich meczach.

Warta Poznań w eksperymentalnym składzie

Obecny stadion Piasta został otwarty prawie dokładnie dziesięć lat temu. Meczem inauguracyjnym było spotkanie Piasta z Wisłą Płock 5 listopada 2011 roku, które gospodarze wygrali 2-1 przy rekordowej frekwencji 9432 kibiców. Fani - tym razem było ich 2934 - liczyli na uczczenie tej rocznicy, zwłaszcza po ostatnich dobrych meczach Piasta. Mecz dla gospodarzy okazał się jednak nadzwyczaj trudny.

Reklama

Warta na komplet punktów czekała od 6 sierpnia (odtąd zanotowała siedem porażek i trzy remisy) i... doczekała się. A przecież do Gliwic przyjechała osłabiona, bez sześciu piłkarzy (pięciu kontuzjowanych a Robert Ivanov, reprezentacyjny stoper Finlandii pauzował za kartki). Poznaniacy musieli sobie radzić ogółem bez... czterech stoperów. Z nominalnych zawodników na tę pozycję tymczasowy pierwszy trener Adam Szała miał do dyspozycji jest tylko Dawida Szymonowicza. Szała zagrał ostatecznie na trzech stoperów, partnerami Szymonowicza zostali defensywni pomocnicy. 

Piast, który rozpoczął w najsilniejszym składzie grał spokojnie, gra toczyła się głównie na połowie Warty. Już po kilku minutach kibice domagali się karnego za rękę w szesnastce gości, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Pierwszą poważną szansę na gola mieli jednak goście: po centrze z rzutu rożnego w pole karne gospodarzy po strzale Szymonowicza piłka trafiła w poprzeczkę. Gliwiczanie nie potrafili znaleźć sposobu na defensywny styl Warty, do przerwy próby rozegrania akcji nie przynosiły sytuacji podbramkowych, publiczność powoli niecierpliwiła się... 

Piast Gliwice zagrał na dwóch napastników

Druga połowa zaczęła się dla Piasta obiecująco: po błędzie bramkarza Adriana Lisa, który miał już piłkę w rękach - szansę nieoczekiwanie miał Alberto Toril, ale jej nie wykorzystał. Gra toczyła się głównie na połowie Warty, goście cofnęli się, ale Piast miał problemy z rozegraniem składnej akcji. Momentami gospodarze bili głowami w poznański mur, zasieki Warty przynosiły pożądany przez gości efekt. 

Waldemar Fornalik zdecydował się na liczne zmiany i Piast zaczął m.in. grać na dwóch napastników: na ostatnie pół godziny wyszedł bowiem serbski napastnik Nikola Stojiljković - to oznaczało, że pierwszy raz był na boisku jednocześnie z Alberto Torilem, dotychczas w lidze czterokrotnie był jego zmiennikiem. Niewiele to dało: zaskakujące, ale Piast nie potrafił w tym meczu stworzyć groźnej sytuacji! Wydawało się, że gliwiczanie mogą liczyć jedynie na stały fragment, ale nawet z nich nie udawało się nic strzelić. 

Poznaniacy wypuścili się w tym okresie gry z jedną akcją, która przyniosła im wspaniałą bramkę. Pięknym strzałem z półwoleja prosto w okno popisał się Adam Zrelak. Poznaniacy uwierzyli, że mogą wygrać i tak się stało. Piast już do końca nie stworzył okazji, z której mógłby wyrównać, nie mówiąc o zwycięstwie. Przy ostatnim rzucie rożnym pod pole karne rywali pobiegł nawet Frantisek Plach, ale nic to nie dało. 

Piast Gliwice - Warta Poznań 0-1 (0-0)

Bramka:
0-1 Zrelak (78.)

Piast: Plach - Konczkowski Ż, Czerwiński, Huk, Katranis - Kądzior (65. Stojiljković), Sokołowski, Hateley (71. Lipski), Chrapek (65. Vida), Pyrka (71. Ameyaw) - Toril (85. Jodłowiec)

Warta: Lis - Kupczak, Szymonowicz, Trałka Ż - Grzesik, Kopczyński, Rodriguez (90. Czyżycki), Czyż, Kiełb - Zrelak Ż (81. Kuzimski), Papeau

Sędziował: Sylwestrzak (Wrocław). Widzów: 2934.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy