Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (61 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (56 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (52 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (42 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (42 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (42 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (41 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (40 pkt.)

Lech Poznań rozgromiony – stracił aż pięć goli

Ciężko będzie się utrzymać w drugiej lidze rezerwom Lecha Poznań, skoro z głównym rywalem w walce o ten cel przegrywają na swoim stadionie aż 2-5. A takim wynikiem zakończył się mecz Lecha II Poznań ze Zniczem Pruszków.

Reklama

Rezerwy Lecha w sobotę opuściły strefę spadkową, dzięki wygranej w Grudziądzu z Olimpią, ale radość nie trwała długo. Dziś we Wronkach młody zespół "Kolejorza" przegrał już czwarte z pięciu ostatnich spotkań i po dobrej formie z początku rundy zostało tylko wspomnienie.

Artur Węska - do Lecha Poznań ze Znicza

Reklama

Dla Lecha to absolutnie kluczowe tygodnie w walce o utrzymanie się w drugiej lidze, bo kolejno rywalizuje z pięcioma drużynami, które są w jego okolicy. Zdążył już przegrać z Pogonią Siedlce, ograć Olimpię Grudziądz, a był też faworytem w starciu ze Zniczem Pruszków. To zapewne szczególny mecz dla trenera Artura Węski, który zimą zamienił Pruszków na drugi zespół Lecha. Wtedy też obie drużyny sąsiadowały ze sobą w tabeli, przy czym Znicz był pierwszy nad kreską spadkową, a Lech pierwszy pod nią. Później role się odwróciły.

"Kolejorz" bowiem bardzo dobrze zaczął tę rundę, a Znicz fatalnie - w pierwszych pięciu meczach wywalczył tylko punkt. Spadł na ostatnie miejsce w tabeli, do rezerw Lecha tracił już cztery punkty. Było to niespełna miesiąc temu! Dziś to Znicz ma aż pięć oczek przewagi nad "Kolejorzem", bo wygrał cztery kolejne mecze. To czwarte - we Wronkach z Lechem.

Lech Poznań - Znicz Pruszków. Błąd za błędem

Wygrał - to mało powiedziane. Rozgromił Lecha II Poznań aż 5-2, a mógł znacznie wyżej. Dość powiedzieć, że Znicz w pierwszej połowie nie wykorzystał rzutu karnego (i dobitki), sam  po przerwie strzelił przypadkowego samobója, a ostatniego gola stracił w zamieszaniu w doliczonym czasie drugiej połowy. Lech był bezradny, jego gra obliczona na częste wymiany podań, techniczne próby rozegrania akcji, nie dawały żadnych rezultatów. Gościom wystarczyło jedno dalekie zagrania, trochę szybkości, więcej zdecydowania - i już mieli okazję. Lechowi mieli w tej rundzie pomóc trzej nowi, doświadczeni gracze, to oni mieli wspierać młodzież w trudnych chwilach. Tymczasem Wojciech Onsorge na środku obrony był najsłabszym graczem na boisku (dał się ograć Maciejowi Firlejowi przy pierwszej bramce, spowodował rzut karny w 37. minucie), a zastępujący go po przerwie Adrian Laskowski (jesienią grał w Warcie Poznań w Ekstraklasie) został przepchnięty przez Mariusza Gabrycha przy piątym golu. Z kolei Siergiej Kriwiec miał nawet słabe dośrodkowania ze stałych fragmentów, a już na pewno nie był liderem środka pola. On też w przerwie opuścił murawę, a zastępującemu go Filipowi Marchwińskiemu wiodło się nieco lepiej. Błąd przy drugiej bramce dla Znicza popełnił z kolei 18-letni bramkarz Krzysztof Bąkowski, bo strzał Marcina Bochenka z ostrego kąta leciał niemal prosto w niego. W 37. minucie golkiper rezerw Lecha obronił jednak rzut karny Macieja Wichtowskiego. Drugą taką szansę miał w 71. minucie, ale tym razem Maciej Machalski uderzył technicznie przy słupku. Nie powinno więc dziwić, że Lech przegrywał ze Zniczem po pierwszej połowie aż 0-3, a ostatecznie uległ tej drużynie aż 2-5. Mógł bowiem znacznie wyżej.

W sobotę Lecha II Poznań czeka kolejne arcyważne spotkanie - tym razem z zamykającą tabelę Olimpią w Elblągu.

Andrzej Grupa

Lech II Poznań - Znicz Pruszków 2-5 (0-3)

Bramki: 0-1 Firlej (25.), 0-2 Bochenek (32.), 0-3 Bochenek (41.), 0-4 Machalski (71., z karnego), 1-4 Baran (77., samobójcza), 1-5 Gabrych (83.), 1-5 Karbownik (90+2.)

Lech: Bąkowski - Kaczmarek, Onsorge (46. Laskowski), Pingot, Palacz - Ławrynowicz (46. Szramowski), Białczyk (74. Kryg), Kozubal Ż, Kriwiec (46. Marchwiński), Karbownik - Szymczak (60. Jacenko).

Znicz: Misztal - Bochenek, Wichtowski, Baran Ż, Grudziński - Tabara (78. Grabowski), Hrncziar (66. Pomorski), Kaliniec, Machalski (88. Proczek), Janco Ż (88. Górski) - Firlej (78. Gabrych).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje