Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (53 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (43 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (38 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (36 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (35 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (35 pkt.)

Lech Poznań pod ręką Macieja Skorży - co z Tomaszem Rząsą?

Przyjście do Lecha Poznań trenera Macieja Skorży prawdopodobnie oznacza spore zmiany w sztabie trenerskim oraz pionie sportowym. Zmieni się zapewne chociażby rola dyrektora sportowego Tomasza Rząsy. Nie ma decyzji, by on miał Lecha opuścić jako współodpowiedzialny za jego kryzys. Odszedł na razie analityk Łukasz Becella.

Tomasz Rząsa teoretycznie będzie przełożonym Macieja Skorży, a przecież kiedy ten trener pracował w Poznaniu po raz ostatni, obecny dyrektor sportowy klubu znajdował się w sztabie trenerskim jako jego podwładny - podobnie zresztą jak zwolniony właśnie Dariusz Żuraw. Robi się więc sytuacja dość dziwna i niekomfortowa, aczkolwiek trzeba pamiętać, że w latach 2014-2015 trener Skorża był dość trudny w relacjach, lecz akurat ze swymi asystentami Tomaszem Rząsą i Dariuszem Żurawiem miał całkiem dobre stosunki. Rozumieli się dość dobrze.

Reklama

Teraz sytuacja jest szczególna, bowiem podczas pracy Dariusza Żurawia w roli trenera poznańskiego Lecha dyrektor sportowy Tomasz Rząsa bardzo często pojawiał się w szatni i niemal współtworzył sztab szkoleniowy. Widywaliśmy go wielokrotnie, uczestniczył też w komunikacji zespołu z trenerem w języku angielskim - Dariusz Żuraw biegle mówi po niemiecku, a po angielsku słabiej.

U Macieja Skorży może być inaczej. Ten charyzmatyczny szkoleniowiec nie lubił, gdy ktokolwiek oddziela go od prezesa, czy jak w wypadku Lecha, prezesów klubu. Nie toleruje żadnych nadzorców, pośredników i ludzi wtrącających mu się do szatni. Jeżeli się to nie zmieniło, rola dyrektora Rząsy będzie zdefiniowana na nowo. Prawdopodobnie odsunie się on od pierwszego zespołu, zajmując się bardziej kwestiami transferowymi. Zostanie prawą ręką prezesa Piotr Rutkowskiego w kwestiach sportowych, nic nie wskazuje na to, by Kolejorza miał opuścić.

Charyzmatyczny Maciej Skorża w Lechu

Maciej Skorża będzie miał możliwość samodzielnego zbudowania sztabu szkoleniowego, a zatem dopóki nie dotrze do Poznania, nie podpisze umowy i nie zacznie wprowadzać swoich porządków, nie można stwierdzić, czy ktoś z obecnego sztabu odejdzie. Może trener Skorża zechce mieć zupełnie nowych współpracowników, a może zostawi obecnych - Janusza Górę, Dariusza Dudkę i innych.

Trener Skorża przed laty znany był z mocnego indywidualizmu, wymagał przekazania mu kontroli nad zespołem i miał ograniczone zaufanie do ludzi, których nie zna. Minęło jednak sporo lat, trener ostatnio pracował w Emiratach Arabskich. Jego ostatnim polskim klubem po odejściu z Lecha Poznań przed sześcioma laty była Pogoń Szczecin w 2017 roku. A zatem od czterech lat Macieja Skorży nie było w Ekstraklasie. 

Prawdopodobny nowy trener Lecha ma przyjechać do Poznania w czwartek i po podpisaniu umowy będzie decydował, z kim i w jakim zakresie ma zamiar współpracować. Na razie kontrakt rozwiązał analityk Łukasz Becella.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje