Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (36 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (25 pkt.)
  • 7 .Lech Poznań (25 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (25 pkt.)

Lech Poznań. Duże zmiany w Kolejorzu. Jest nowy właściciel! Klub został w rękach rodziny Rutkowskich

Od środy Lech Poznań ma nowego właściciela. Jak dowiedziała się Interia, najważniejszą osobą w Kolejorzu został Piotr Rutkowski, dotychczasowy wiceprezes, a od dziś większościowy udziałowiec klubu.

To zmiana, którą w Poznaniu przewidywano od dawna. Ale dopiero od środy Piotr Rutkowski formalnie został większościowym udziałowcem Lecha. Przez ponad dekadę najważniejszą osobą w Kolejorzu był jego ojciec, Jacek Rutkowski, założyciel koncernu Amika i autor przejęcia klubu w 2006 roku. Przez blisko 15 lat Rutkowski senior wielokrotnie zapewniał, że nie ma zamiaru sprzedawać drużyny, którą traktuje jak dobro rodzinne. 71-latek słowa dotrzyma i od teraz Lech należy do jego dzieci: Piotra i Mai.

Reklama

Z czym w rzeczywistości wiąże się zmiana właścicielska? W teorii z niczym nowym, bo Rutkowski junior - do tej pory jako wiceprezes - przez kilka ostatnich lat brał udział w podejmowaniu kluczowych dla rozwoju Lecha decyzji. Rola Jacka Rutkowskiego z sezonu na sezon malała, natomiast jego syna - rosła. Aż do teraz, gdy - jak ustaliła Interia - pracujący w Lechu od 14 lat menadżer przejął pełnię władzy.

Według naszych informacji, w efekcie ostatnich zmian właścicielskich dojdzie do nietypowej na polskim rynku piłkarskim sytuacji. Od teraz poznański klub będzie miał... dwóch prezesów! Na stanowisku pozostanie wieloletni prezes zarządu, czyli CEO Kolejorza, Karol Klimczak, który wciąż będzie odpowiadał za kwestie biznesowe, finansowe czy organizacyjne.

Drugim prezesem-właścicielem (z angielskiego: President Owner) będzie natomiast Rutkowski, który niezmiennie zajmie się sferą sportową Lecha. Jako właściciel będzie jednocześnie wytyczał główny kierunek rozwoju całego klubu. A więc tłumacząc wprost: od środy zdanie Rutkowskiego juniora będzie na Bułgarskiej najważniejsze.

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje