Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (52 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (44 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (40 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (37 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (37 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (34 pkt.)
  • 7 .Warta Poznań (33 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (32 pkt.)

Górnik Zabrze - Warta Poznań. Niespodzianka w Zabrzu. Warta dalej zwycięska!

Trwa świetna seria beniaminka z Poznania. Tym razem "Zieloni" okazali się lepsi od Górnika wygrywając 2-1. Bramki dla Warty zdobywali Jan Grzesik i w drugiej połowie Mateusz Kupczak. Dla zabrzan trafił Jesus Jimenez. Dzięki wygranej z Górnikiem drużyna Piotra Tworka ma na koncie 32 punkty, tyle samo co poniedziałkowi rywale.

W dzisiejszym meczu z "Górnicy" zagrali w okolicznościowych i bardzo oryginalnych strojach. Nawiązywały one stylistyką do tych z marca 1956 roku, kiedy zabrzanie debiutowali w Ekstraklasie, wtedy I lidze, a w pierwszym historycznym meczu u siebie pokonali swojego wielkiego rywala Ruch Chorzów 3-1. W wielkanocny poniedziałek 200 takich limitowanych koszulek trafiło do internetowej sprzedaży i rozchodziły się jak przysłowiowe świeże bułeczki.   

Reklama

Co do meczu, to dobrze zaczęli goście, którzy po dalekim wyrzucie z autu mieli okazję po uderzeniu Mateusza Kuzimskiego, ale piłka wylądowała na bocznej siatce bramki strzeżonej przez Martina Chudego. Zaznaczyć trzeba, że spotkanie toczono przy porywistym wietrze. W pierwszych minutach to ataki gości były bardziej konkretne i groźne. Gospodarze powoli wchodzili w spotkanie, a w ich grze sporo było niedokładności. W 11 minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Łukasza Trałki, kolejne zamieszanie pod bramką miejscowych, ale bramkarz Górnika złapał piłkę. Zabrzanie odpowiedzieli "bombą" Alasana Manneha, który w zeszłym tygodniu z reprezentacją Gambii wywalczył awans do finału Pucharu Narodów Afryki, ale uderzenie było bardzo niecelne. Kolejne minuty, to kolejne dośrodkowania z rożnych Trałki, ale nic z tego nie wynikało. Potem szczęścia próbował sytuacyjnym uderzeniem Richmonda Boakye, ale piłka również minęła cel. Przez pierwsze dwa kwadranse nie zobaczyliśmy celnego uderzenia na bramkę...

Stało się to w 31 minucie po dobrej ofensywnej akcji "Zielonych". Akcję rozprowadził najlepszy snajper Warty Kuzimski, który wymanewrował obrońców gospodarzy i dobrze podał do nieobstawionego Jana Grzesika. Ten przyjął, strzelił technicznie i Martin Chudy po 301 minutach bez puszczonego gola musiał skapitulować.  Dla Grzesika to już 4 gol w tym sezonie. Pięć minut później mogło już być 2-0 dla beniaminka, kiedy Chudy świetnie obronił piłkę po uderzeniu Macieja Żurawskiego. Zabrzanie odpowiedzieli groźnym strzałem głową Krzysztofa Kubicy z kilku metrów, ale piłka minęła cel.

W 40 minucie futbolówkę sprzed linii bramkowej wybijał Adria Gryszkiewicz. Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka prowadziła, ale starała się grać swoje czyli atakować. W 44 minucie w polu karnym przewrócił się Michał Rostkowski, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Dodajmy, że pierwszą połowę gospodarze zakończyli z zerowym bilansem po stronie celnych strzałów.     

Drugą połowę gospodarze zaczęli z podwójną zmianą, ale niewiele to dało, bo w 50 minucie było już 2-0 dla przyjezdnych! W zamieszaniu podbramkowym piłkę przejął Mateusz Kupczak i uderzeniem tuz przy słupku zaskoczył bezradnego Chudego. Dwie minuty później kolejna efektowana ofensywna akcja "Zielonych". Po uderzeniu Żurawskiego piłka wylądowała jednak na słupku. Młodzieżowiec Warty tylko złapał się za głowę.  

Zabrzanie próbowali coś zrobić, ale na niewiele się to zdało, bo z przodu nie byli sobie w stanie stworzyć dobrej okazji, mimo że na boisku było trzech nominalnych napastników (Krawczyk, Boakye, Jimenez). W 64 minucie Adriana Lisa po strzale głową próbował zaskoczyć Przemysław Wiśniewski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Trzy minuty później oglądaliśmy wreszcie pierwsze celne uderzenie Górników i od razu bramka! Na strzał z dystansu zdecydował się Jimenez i kapitalnym trafieniem z ok. 25 m zaskoczył bezradnego Lisa. Zaraz potem w doskonałej sytuacji znalazł się Kuzimski, ale piłka uciekła mu sprzed nóg i Chudy złapał ją na 16 metrze. W 84 minucie Kuzimski miał kolejną okazję, ale chybił po strzale głową z kilku metrów.   

Ostatecznie skończyło się na wygranej gości 2-1. To już piąte wyjazdowe zwycięstwo beniaminka w bieżących rozgrywkach. Częściej w roli gości wygrywała tylko Legia i Pogoń. Po 23 kolejkach i zabrzanie i Warta mają na koncie po 32 punkty. Warto dodać, że przed tym meczem oba zespoły dzieliło aż pięć miejsc. Teraz wszystko się wyrównało.

Z Zabrza Michał Zichlarz

Górnik Zabrze - Warta Poznań 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Jan Grzesik (31), 0-2 Mateusz Kupczak (50.), 1-2 Jesus Jimenez (69.)  

Żółte kartki: Alasana Manneh, Przemysła Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz  - Górnik.  

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa). Mecz bez udziału publiczności.

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Przemysław Wiśniewski, Aleksander Paluszek (46. Piotr Krawczyk), Adrian Gryszkiewicz - Michał Rostkowski (46. Damian Ściślak), Roman Prochazka (67. Pawłowski), Krzysztof Kubica, Alasana Manneh (79. Bartosz Nowak), Erik Janża - Jesus Jimenez, Richmond Boakye (79. Alex Sobczyk).

Warta Poznań: Adrian Lis - Jakub Kuzdra Aleks Ławniczak, Robert Ivanov, Jakub Kiełb - Jan Grzesik (75. Mario Rodriguez Ruiz), Mateusz Kupczak, Łukasz Trałka, Maciej Żurawski (75. Mateusz Czyżycki), Makana Baku - Mateusz Kuzimski (89. Gracjan Jaroch). 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama