Reklama

Reklama

Żużlowe mistrzostwa Europy wychodzą z cienia

Większa liczba żużlowców, duży prestiż, wysoki poziom zawodów oraz zupełnie inna formuła to główne założenia Indywidualnych Mistrzostw Europy, które w latach 2013-2015 będzie organizowała polska firma One Sport pod nazwą Speedway European Championships (SEC).

- Nie trzeba było mnie długo namawiać do występu w mistrzostwach Europy, które odbędą się w nowej formule. Dla mnie najważniejsze jest, że organizatorem są Polacy. Niewątpliwie SEC będzie konkurencją dla cyklu Grand Prix i bardzo mi się to podoba. To Polacy powinni rozdawać karty w tej dyscyplinie, ponieważ tak jest pod względem sportowym. W dorobku brakuje mi tylko tytułu mistrza Europy i czuję się na siłach, aby go zdobyć - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Tomasz Gollob, który został zaproszony do udziału w głównej fazie ME.

Reklama

Będzie ona polegała na czterech rundach finałowych, które zostaną rozegrane w dniach: 27 lipca, 10 sierpnia, oraz 14 i 29 września. Pierwsze i ostatnie zawody odbędą się w Polsce. - Jedne z nich prawdopodobnie odbędą się w Rzeszowie. Zależy nam, aby inne turnieje trafiły do krajów wschodniej Europy, gdzie zawody żużlowe od dawna się nie odbywały. Wierzymy, że zorganizujemy mistrzostwa jakich jeszcze nie było - powiedział Karol Lejman, który wspólnie z Janem Konikiewiczem reprezentują firmę One Sport.

Udział w czterech rundach finałowych, poza Gollobem, mają zapewniony mistrz Europy z zeszłego roku Czech Ales Dryml oraz trójka nominowanych oprócz Polaka - Duńczyk Nicki Pedersen, Rosjanin Emil Sajfutdinow i Szwed Andreas Jonsson.

W kwietniu trzech zawodników otrzyma "dzikie karty" na wszystkie zawody finałowe. Takim przywilejem będą dysponować również gospodarze każdego turnieju finałowego, którzy będą mogli wystawić swojego zawodnika. Pozostała siódemka awansuje po turnieju kwalifikacyjnym, który odbędzie się 7 lipca w słowackiej Żarnovicy. Z kolei przepustkę do niego będzie można wywalczyć w jednym z trzech turniejów eliminacyjnych: 20 kwietnia na Ukrainie, 1 maja na Węgrzech oraz 23 czerwca w Austrii. Z każdego z turniejów awansuje po pięciu żużlowców i jeden z najlepszym wynikiem.

- Podstawową sprawą, jaka będzie odróżniała SEC od Grand Prix będzie dużo szerszy zasięg. Co roku bowiem uczestniczyło będzie około 50 zawodników - zaznaczył dyrektor sportowy Indywidualnych Mistrzostw Europy Sławomir Kryjom.

Europejska Federacja Motocyklowa (UEM) turniej organizuje od 2001 roku. Z wyjątkiem 2012, zawody rozgrywane były w formie jednodniowego finału. - Wspólnie musieliśmy łamać stereotypy niektórych krajowych federacji, które były sceptycznie nastawione do naszego pomysłu. Jestem bardzo zadowolony, że w Polsce powstała firma promotorska zajmująca się żużlem. Teraz trzymam kciuki, aby One Sport odpowiednio wypromowało SEC - powiedział prezes PZMot Andrzej Witkowski.

Szef związku dodał, że jako gospodarze turnieju pod uwagę brane są kraje, gdzie w ostatnich latach nie odbywały się ważne turnieje żużlowe, jak Holandia, Francja, Niemcy, Finlandia czy Norwegia. Popularność turniejowi zapewni fakt, że oficjalnym nadawcą została stacja Eurosport. Dzięki podpisanej na trzy lata umowie, stacja w swoim otwartym kanale, dostępnym w 59 krajach, przeprowadzi relacje ze wszystkich turniejów cyklu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje