Reklama

Reklama

Żużlowa lista Hop - Bęc

Tradycyjnie już podsumowujemy minioną kolejkę ligową. Poniżej prezentujemy tych zawodników, których jazdę kibice wczoraj oklaskiwali jak i tych, którzy rozczarowali swoich pracodawców.

Lista Hop

1. Grzegorz Walasek (Włókniarz Częstochowa) - Kolejny mecz w którym doskonałą dyspozycją zachwyca zawodnik Włókniarza. Konfrontację z Atlasem zakończył z dwunastoma punktami na koncie, a jego popisową jazdę kibice oglądali na stojąco.

2. Andy Smith (Polonia Bydgoszcz) - Najlepszy zawodnik meczu pomiędzy Polonią a RKM. Zdobył czternaście punktów w pięciu startach, a jedynej porażki doznał z Rafałem Szombierskim.

3. Rafał Okoniewski (ZKŻ Zielona Góra) - Na doskonale znanym sobie torze w Lesznie pojechał jak za najlepszych swoich lat. Zdobył trzynaście punktów i obok Pedersena w największym stopniu przyczynił się do wygranej nad Unią.

Reklama

4. Nicki Pedersen (ZKŻ Zielona Góra) - W pełni wykorzystał szansę jaką dali mu zielonogórscy działacze. W pięciu swoich startach z bonusami wywalczył komplet punktów.

Lista Bęc

1. Tomasz Bajerski (Apator Toruń) - W Tarnowie przywitała go ogromna porcja gwizdów i być może właśnie ten fakt sprawił, że wychowanek Apatora dwukrotnie mijał linię mety na ostatniej pozycji.

2. Jarosław Hampel (Atlas Wrocław) - W Częstochowie zaliczył jeden z najgorszych występów w tym sezonie. Zdobył tylko pięć punktów i nic dziwnego, że to pod jego adresem Marek Cieślak miał najwięcej pretensji.

3. Roman Poważny (RKM Rybnik) - W meczu z Polonią wystąpił zamiast Staszewskiego i nie była to udana zmiana Czesława Czernickiego. Poważny, który nie zawodzi w Anglii, po raz kolejny zawiódł działaczy z Rybnika. Zdobył jeden punkt. " To kompromitacja" - podsumował krótko Czernicki.

4. Damian Baliński (Unia Leszno) - Nie zachwycił swoich fanów tym razem Baliński, który w czterech startach zdobył dla swojego zespołu zaledwie trzy punkty. Sam zainteresowany swoją słabszą dyspozycję tłumaczył problemami sprzętowymi.

Bohater kolejki:

Grzegorz Walasek (Włókniarz Częstochowa) - Bez wątpienia w tym roku wychowanek ZKŻ dysponuje iście życiową formą. Współpraca z duńskim mechanikiem Flemmingiem Gravesenem owocuje bardzo dobrym przygotowaniem sprzętowym. Od początku tego sezonu Walasek jest bardzo mocnym punktem swojego zespołu. Podobnie było w meczu z Atlasem Wrocław. W pięciu swoich startach Walasek zdobył dwanaście punktów i bonus. Jednak prawdziwy pokaz swojego jeździeckiego kunsztu dał w biegu 11. Po słabym starcie obu zawodników Atlasu zdołał wyprzedzić na pierwszym okrążeniu, a po stracie drugiego miejsca na rzecz Amerykanina Hancocka, zdołał tuż przed metą, przy ogromnym aplauzie publiczności, odzyskać straconą lokatę. "To był ładny bieg, ale to też zasługa Grega, który jeździ fair. Gdyby nie pozostawił mi miejsca, atak byłby niemożliwy." - mówił Walasek po meczu. Formę Walaska dostrzegają również jego koledzy z toru." On jeździ teraz absolutnie fantastycznie" - komentował postawę kolegi Ryan Sullivan.

Cytat kolejki:

"Dzisiaj Częstochowa pokazała nam, gdzie jest nasze miejsce" - Marek Cieślak po meczu w Częstochowie.

Wydarzenie kolejki:

Bez wątpienia na to miano zasługuje trzecie z rzędu zwycięstwo Zielonogórzan, którzy tym razem dwa punkty wywieźli z Leszna. Formą zaimponowali Pedersen oraz Okoniewski i to oni prowadzili swój zespół do zwycięstwa. Smaczku konfrontacji dodaje brak najlepszego zawodnika Unii - Leigha Adama. Przy jego udziale wynik spotkania byłby z pewnością zgoła inny. - Mamy już milionowe zadłużenie. Spadek nam nie grozi i robienie kosztów nie byłoby właściwym posunięciem - komentował absencję Australijczyka jeden z działaczy wielkopolskiego klubu.

Dowiedz się więcej na temat: kibice | kolejka | Częstochowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje