Reklama

Reklama

Żużlowa GP. Zwycięstwo Woffindena w Gorzowie, drugi Dudek

Brytyjczyk Tai Woffinden wygrał w Gorzowie Wlkp. żużlową Grand Prix Polski, ósmą eliminację mistrzostw świata. Na drugim stopniu podium stanął Patryk Dudek. Trzeci był Australijczyk Jason Doyle, nowy lider cyklu, a czwarte miejsce zajął Bartosz Zmarzlik.

W finale Dudek po starcie był na czele, ale Woffinden poradził sobie z nim na dystansie. Problemy ze sprzętem miał Zmarzlik i ostatecznie dojechał do mety na ostatniej pozycji. 

Fazę zasadniczą turnieju, oglądał przez około 17 tys. widzów, wygrał Woffinden przed Rosjaninem Emilem Sajfutdinowem. Polakom nie szło w niej najlepiej. Mimo to awans do czołowej ósemki wywalczyło trzech z nich z dorobkiem ośmiu punktów - Piotr Pawlicki, Dudek i Zmarzlik.

Z rywalizacji odpadli dotychczasowy lider klasyfikacji generalnej Maciej Janowski i startujący w Gorzowie z tzw. dziką kartą Krzysztof Kasprzak. 

Reklama

Dudek wygrał swój półfinał, pokonując Woffindena, który także awansował do finału. Odpadli Szwed Fredrik Lindgren i Duńczyk Michael Jepsen Jensen. W drugim półfinale triumfował Doyle. Awans do strefy medalowej wywalczył także Zmarzlik. Na trzecim miejscu był Piotr Pawlicki, a na ostatnim Sajfutdinow.

Liderem klasyfikacji generalnej po tym turnieju został Doyle, spychając Janowskiego na drugie miejsce. Trzecia pozycja nadal należy do Dudka. 

Janowski występ w Gorzowie zakończył w 17. wyścigu. Był w nim drugi za Sajfutdinowem i z sześcioma punktami po fazie zasadniczej nie awansował do półfinałów. Zaraz potem wszyscy trzymali kciuki za walczącego o nie Zmarzlika. Polak był dopiero trzeci, ale to wystarczyło. W następnym biegu szansę wykorzystał Dudek i mimo że był za Woffindenem, awansował do ósemki. Dokonał tego także Piotr Pawlicki, który wygrał 20. gonitwę.

W sobotnim turnieju zabrakło trzech stałych uczestników tegorocznego GP, którzy zmagają się z kontuzjami. Chodzi o Duńczyków Nickiego Pedersena, Nielsa Kristiana Iversena i obrońcę tytułu - Amerykanina Grega Hancocka, który wycofał się z mistrzostw. Do tego urazów przed turniejem w Gorzowie nabawili się także dwaj stali rezerwowi - Peter Kildemand (Dania) i Max Fricke (Australia).

W tej sytuacji władze GP poszerzyły listę stałych rezerwowych cyklu o Vaclava Milika (Czechy), Michaela Jepsena Jensena (Dania) i Andrzeja Lebiediewa (Łotwa). Czwartym jest Martin Smoliński (Niemcy). Oprócz niego w Gorzowie wystąpili Jepsen Jensen i Milik. Z dziką kartą wystartował wspomniany Kasprzak.

Najlepszy czas dnia - 59,41 s osiągnął Woffinden w 13. biegu. W Gorzowie Wlkp. najlepsi żużlowcy świata rywalizowali po raz siódmy.

Następny turniej tegorocznego Grand Prix odbędzie się 9 września w Teterow (Niemcy).

Po zawodach powiedzieli:

- Był szybszy "Tajski" (Tai Woffinden - przyp. red.), w sumie go się tam nie spodziewałem, ale to nie jest najważniejsze, bo patrząc na cały przebieg zawodów, to cały czas było szukanie prędkości. Najważniejsze było to, żeby awansować do półfinału - analizował Patryk Dudek.

- Nie było źle, bo wiedzieliśmy, że jak wejdę do półfinału, to będzie finał, po tym piątym biegu czułem się szybki (...) Ciężki tor do rozgryzienia i decydował tak naprawdę start, chyba w połowie zawodów gdzieś ta linia po zewnętrznej była korzystna i tak to wyglądało. W sumie i tak jestem zadowolony - dodał.

- Na pewno nie spodziewałem się tego ataku "Tajskiego" na pierwszym okrążeniu, że mnie minie po szerokiej, bo ja też nie czułem się na tyle szybki, żeby jechać szeroko, więc jechałem sobie gdzieś tam bliżej krawężnika. Jak mnie mijał, to jeszcze widziałem cień nadziei, że uda mi się (...) wyjść na pierwsze miejsce, jednak "Tajski" był szybszy. Na pewno szkoda, bo pierwsze Grand Prix udałoby się wygrać, do tego w Polsce, ekstra by było - zakończył.

- Miałem problem ze sprzętem (w biegu finałowym - przyp. red.). Wypadł mi po prostu wyłącznik bezpieczeństwa. Motor zgasł na chwilę. Nic nie mogłem zrobić - ocenił Bartosz Zmarzlik.

- U siebie się najgorzej jedzie, tor był całkiem inaczej przygotowany. Stąd się biorą problemy, bo jest się przyczajonym do ustawień, które mamy na co dzień, a to kompletnie nie pasuje. Jak już zagrało w półfinale i w finale, bo te pierwsze metry ze startu były całkiem fajne, to wypadł bezpiecznik - dodał.

Grand Prix Polski - wyniki:

 1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 18 (3,2,2,3,3,2,3) - 1. miejsce w finale

 2. Patryk Dudek (Polska)           13 (0,3,1,2,2,3,2) - 2. miejsce w finale

 3. Jason Doyle (Australia)         14 (1,3,2,3,1,3,1) - 3. miejsce w finale

 4. Bartosz Zmarzlik (Polska)       10 (3,1,1,2,1,2,0) - 4. miejsce w finale

 5. Emil Sajfutdinow (Rosja)        11 (2,3,3,0,3,0)

 6. Fredrik Lindgren (Szwecja)      11 (1,1,3,2,3,1)

 7. Piotr Pawlicki (Polska)          9 (w,3,1,1,3,1)

 8. Michael Jepsen Jensen (Dania)    8 (3,1,2,0,2,0)

 9. Matej Zagar (Słowenia)           7 (1,0,3,3,0)

10. Vaclav Milik (Czechy)            7 (2,0,3,1,1)

11. Martin Vaculik (Słowacja)        7 (2,2,0,2,1)

12. Krzysztof Kasprzak (Polska)      6 (3,0,0,3,0)

13. Maciej Janowski (Polska)         6 (2,2,0,0,2)

14. Antonio Lindback (Szwecja)       5 (0,2,2,1,0)

15. Martin Smolinski (Niemcy)        4 (1,0,1,w,2)

16. Chris Holder (Australia)         2 (0,1,0,1,0)

Żużlowa GP - klasyfikacja generalna:

1. Jason Doyle (Australia)         97 pkt

2. Maciej Janowski (Polska)        94  

3. Patryk Dudek (Polska)           93 

4. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 89

5. Fredrik Lindgren (Szwecja)      87      

6. Bartosz Zmarzlik (Polska)       80    

7. Emil Sajfutdinow (Rosja)        79     

8. Martin Vaculik (Słowacja)       66    

...

10. Piotr Pawlicki (Polska)         59    

Pozostałe turnieje cyklu Grand Prix:

9 września - Grand Prix Niemiec w Teterow

23 września - Grand Prix Szwecji w Sztokholmie

7 października - Grand Prix Polski w Toruniu

28 października - Grand Prix Australii w Melbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama