Reklama

Reklama

Żużlowa GP - Hampel: w Lesznie zawsze są duże oczekiwania

Brązowy medalista ostatnich mistrzostw świata Jarosław Hampel jest jednym z faworytów żużlowej Grand Prix Europy, która w sobotę rozegrana zostanie w Lesznie. Sam zawodnik nie ukrywa, że występowi na jego "domowym" torze towarzyszy zwiększona presja.

Hampel udanie rozpoczął sezon 2012 - miesiąc temu w Grand Prix Nowej Zelandii był drugi, a w dwóch ligowych spotkaniach zdobył dla Unii Leszno łącznie 24 punkty.

- Powiem szczerze, że chciałbym pojechać równie dobrze jak w pierwszym turnieju i włączyć się do walki z najlepszymi. Liczę na awans do finału, a potem postaram się powalczyć o jak najlepsze miejsce na podium - powiedział żużlowiec Unii.

 - Czuję się już +wjechany+ w ten sezon, ale jest jeszcze nad czym pracować. Forma nie jest na razie optymalna. Mam jednak nadzieję, że moja aktualna moja dyspozycja pozwoli walczyć o dobrą lokatę - dodał.

Reklama

30-letni żużlowiec w podczas GP w Lesznie zajmował wysokie lokaty. Dwa lata temu był drugi, a w 2008 i 2011 zajmował czwarte miejsca.

- Wiem, że uważany jestem za jednego z faworytów. Startuję na swoim "domowym" torze, który dobrze znam. W Grand Prix w Lesznie odczuwam też większą presję, niż zwykle. Zresztą ja ją sobie sam wytwarzam, bo zależy mi, by dobrze pojechać. Byłoby rewelacyjnie wygrać. Ale też każda porażka tutaj, wynik poniżej oczekiwań będzie bardzo boleć - zaznaczył.

Zdaniem Hampela, który w Lesznie startuje od 2007 roku, znajomość obiektu nie zawsze może okazać się atutem. Jak podkreślił, tory na Grand Prix mają swoją specyfikę.

- Ten w Lesznie znam dobrze, ale też przed innymi zawodnikami nie ma on większych tajemnic. Nawierzchnia będzie przygotowana w inny sposób niż ma to miejsce podczas zawodów ligowych. Na tym też polega paradoks, bo niby tor zna się bardzo dobrze, ale gdy zostanie inaczej przygotowany, nie można sugerować się swoimi przyzwyczajeniami, Trzeba bardzo uważać i być czujnym przez całe zawody w kwestii przygotowania sprzętu. Silniki, które są szybkie na ligę, mogą zupełnie nie pasować do tej nawierzchni - podsumował Hampel.

GP w Lesznie, druga eliminacja indywidualnych mistrzostw świata, odbędzie się w sobotę, początek zawodów o godz. 19.00. W turnieju oprócz Hampela wystąpi jeszcze dwóch polskich zawodników - Tomasz Gollob oraz Przemysław Pawlicki, który otrzymał Hampel udanie rozpoczął sezon 2012 - miesiąc temu w Grand Prix Nowej Zelandii był drugi, a w dwóch ligowych spotkaniach zdobył dla Unii Leszno łącznie 24 punkty.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama