Reklama

Reklama

Żużlowa GP: Greg Hancock wystartuje w Sztokholmie

Prowadzący w klasyfikacji żużlowego cyklu Grand Prix Amerykanin Greg Hancock postanowił wystartować w sobotę w Sztokholmie, pomimo niezaleczonej kontuzji i sprzeciwu lekarzy. Będzie bronił przewagi m.in. nad zajmującym trzecie miejsce Krzysztofem Kasprzakiem.

44-letni mistrz świata z 1997 i 2011 roku, uczestniczący od początku rozpoczętej przed 20 laty formuły GP we wszystkich zawodach, po raz pierwszy wycofał się ze startu 3 września w duńskim Vojens z powodu kontuzji ręki i złamania palca w wyniku wypadku 30 sierpnia podczas GP w Gorzowie.

Reklama

Początkowo kontuzja wydawała się niegroźna, lecz lekarze stwierdzili skomplikowane złamanie palca w trzech miejscach i konieczna była operacja.

"To był, jak się dowiedziałem, bardzo trudny zabieg i zdaniem lekarzy dłoń powinna być unieruchomiona przez co najmniej trzy tygodnie. Ich zdaniem nie powinienem wsiadać jeszcze na motocykl, ale ja zdecydowałem inaczej" - powiedział Hancock.

Wyjaśnił, że wycofanie się z zawodów w Danii było najtrudniejszą decyzją w całej karierze. "To miało być moje 178. GP. Niestety, kiedy miałem problemy z utrzymaniem kierownicy z powodu gipsu, podjąłem trudną dla mnie decyzję o wycofaniu się. Ale startu w Sztokholmie, gdzie mieszkam na stałe, po prostu nie mogę odwołać" - podkreślił Amerykanin.

"O kolejny tytuł mistrza świata będę walczył do końca. Żużel to twardy sport i kontuzje są na porządku dziennym. Startowałem już z kontuzjowanym obojczykiem, urazami nóg i rąk, więc jeden mały palec nie może mnie wyeliminować z gry" - dodał.

Na dwa turnieje przed końcem rywalizacji, w sobotę w Sztokholmie i 11 października w Toruniu, Hancock ma 112 pkt. Drugi jest broniący tytułu Brytyjczyk Tai Woffinden - 105, a trzeci Krzysztof Kasprzak - 104.

Wielką szansę na medal ma Kasprzak. W tym sezonie zawodnik Stali Gorzów jeździ nierówno, na co wpływ miała przede wszystkim kontuzja kolana, która wyeliminowała go z udziału w turnieju w Tampere. Ostatnio odzyskał jednak wysoką formę i świetnie spisuje się w mistrzostwach świata (w trzech ostatnich eliminacjach stawał na podium) i rozgrywkach krajowych (ze Stalą awansował właśnie do finału MP).

Drugi z Polaków mających stałe miejsce w GP Jarosław Hampel spisuje się ostatnio bardzo słabo. W czterech ostatnich eliminacjach zdobył 12 pkt i w klasyfikacji generalnej zajmuje 14. miejsce. Do gwarantującej utrzymanie w cyklu GP ósmej pozycji, zajmowanej obecnie przez Australijczyka Troya Batchelora, traci 13 pkt.

Czołówka klasyfikacji generalnej GP:

 1. Greg Hancock (USA)             112 pkt

 2. Tai Woffinden (W. Brytania)    105

 3. Krzysztof Kasprzak (Polska)    104

 4. Nicki Pedersen (Dania)         101

 5. Matej Zagar (Słowenia)          97

 6. Niels Kristian Iversen (Dania)  87

 7. Chris Holder (Australia)        80

 8. Troy Batchelor (Australia)      79

 9. Fredrik Lindgren (Szwecja)      78

10. Darcy Ward (Australia)          75

...

14. Jarosław Hampel (Polska)        66

18. Bartosz Zmarzlik (Polska)       17

22. Adrian Miedziński (Polska)       5

29. Adrian Cyfer (Polska)            2

30. Łukasz Kaczmarek (Polska)        2

Pozostałe turnieje Grand Prix 2014:

27 września - Sztokholm (Szwecja)

11 października - Toruń (Polska)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje