Reklama

Reklama

Żużel. Złowili grubą rybę dzięki, której mogą zapukać do czwórki (oceniamy siłę drużyn)

eWinner Apator Toruń po awansie do PGE Ekstraligi zaszalał tylko raz, ale porządnie. - Robert Lambert na U24 zrobi różnicę. To ogromne wzmocnienie - mówi znany menedżer Paweł Racibor. Sęk w tym, że w innych formacjach już tak kolorowo nie jest, ale na spokojne utrzymanie powinno wystarczyć. A może coś więcej...

Wspólnie z żużlowym menedżerem Pawłem Raciborem oceniamy siłę drużyn PGE Ekstraligi. Naszą zabawę kończymy rozliczeniem beniaminka - eWinner Apatora Toruń.

Reklama

Seniorzy – ocena 4.

- Liderem Jack Holder. Jako gość w Stali Gorzów spisywał się znakomicie, teraz wszyscy w Apatorze liczą, że nastąpi powtórka z rozrywki. Na drugim biegunie jego bardziej doświadczony brat – Chris, który jest zdolny pojechać totalny piach, jak i punktować na poziomie dwucyfrówek. Dalej są Polacy w nadwyżce – Przedpełski, Musielak i Miedziński. Najsłabszy w wiosennych treningach i sparingach dostanie wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu tuż przed startem ligi. W Toruniu na pewno nie powtórzą opcji z walką skład, stres i ściganie z batem nad głową jeszcze nikomu nie przyniosło korzyści.

U24 – ocena 5.

- eWinner Apator złowił na tę pozycję najgrubszą rybę. Jeśli Robert Lambert podtrzyma formę z sezonu 2020 zrobi olbrzymią różnicę. Tym razem rezerwa mu grozi, Anglik będzie miał komfort zaprezentowania swoich umiejętności od pierwszej do ostatniej serii zawodów. Optymistycznie, przy kosmicznej dyspozycji Lamberta Apator może nieśmiało zapukać do pierwszej czwórki, choć rozsądek podpowiada, że torunianom bliżej będzie do bezpiecznego utrzymania.

Juniorzy – ocena 3.

- Sprowadzenie Karola Żupińskiego dał Toruniowi oddech ulgi, że najmłodsza formacja nie będzie, jak to miało miejsce w poprzednich latach dostarczycielem łatwych punktów. Wychowanek Wybrzeża, zwłaszcza na nowym, domowym torze powinien być mocnym ogniwem zespołu. Motoarena mu wybitnie pasuje. Bardziej martwiłbym się o drugiego do brydża. Kamil Marciniec po pełnym roku na zapleczu PGE Ekstraligi nabrał ogłady i pora, żeby wreszcie udokumentował to wynikami. Za jego plecami czai się ponoć kilku zdolnych chłopaków, którzy tylko będą czyhali na jego potknięcie.

 U23 – ocena 2

- O Pawle Łagucie wiemy tyle, że ma niezłe predyspozycje i rekomendacje. Występy na poziomie 2. Ligi Żużlowej w barwach Polonii Pila i wejście na grunt ekstraligowy, to jednak zupełnie inna para kaloszy. Nazwisko zobowiązuje. 20-latek jest bratankiem Grigorija i Artioma. Perspektywy na regularne ściganie kiepskie. Raczej żelazna rezerwa i alternatywa na wypadek kontuzji. .

Menedżer – ocena 4.

- Tomasz Bajerski, czyli w PGE Ekstralidze trenerski żółtodziób, z patentem na awanse. W ciągu trzech lat przeszedł płynną drogę z 2. LŻ do najsilniejszej ligi świata. Skacze na głęboką wodę i zobaczymy, czy się nie utopi. Parę miesięcy temu na zapleczu miał dream team, na palcach jednej ręki możemy policzyć, ile razy musiał czarować taktycznie. W sezonie 2021 poznamy już pełen wachlarz reakcji na wydarzenia w trakcie meczu. Plan to spokojny ligowy byt, ale przy dobrych wiatrach widzę szansę na powtórkę z Falubazu z 2020 roku.

SUMA: 18


Dowiedz się więcej na temat: PGE Ekstraliga | eWinner Apator Toruń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama