Reklama

Reklama

Żużel. Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Żużlowcy to twardziele, nie narzekają na byle jaki ból

​- Żużlowcy to ludzie twardzi, nienarzekający na byle jaki ból, ale w gruncie rzeczy miewają też takie same problemy, co zwykli ludzie - mówi Interii Tomasz Zawadziński z REHAB Physiotherapy, który od sezonu 2019 współpracuje z zawodnikami Zdunek Wybrzeża Gdańsk.

Sebastian Zwiewka, Interia: Jakimi pacjentami są żużlowcy? Mówi się, że mają twarde kości. Może pan potwierdzić, że różnią się od ludzi wykonujących inne, bardziej codzienne zawody?

Tomasz Zawadziński, REHAB Physiotherapy: Żużlowcy to ludzie twardzi, nienarzekający na byle jaki ból, ale w gruncie rzeczy miewają też takie same problemy, co zwykli ludzie, czyli np. bóle pleców, barków, które nie są związane z tą dyscypliną, lecz przeszkadzają im funkcjonować w życiu codziennym, jak i podczas zawodów. Poza tym, jak wszyscy sportowcy dążą do osiągania jak najlepszych wyników i perfekcji w swoim fachu. Wiąże się to często z pokonywaniem granic możliwości ciała oraz ryzykowną jazdą. Kończy się to czasami wypadkami, które powodują urazy typu złamania i uszkodzenia stawów.

Reklama

W obu przypadkach staramy się im jak najlepiej pomóc, żeby mogli szybko wrócić na tor bez poczucia dyskomfortu. Ogromną rolę, by zminimalizować ryzyko powstawania ciężkich urazów odgrywa ogólne przygotowanie fizyczne przed sezonem, a także dbanie o to w trakcie jego trwania.

Czy żużlowcy różnią się od sportowców z innych dyscyplin? 

Speedway to charakterystyczna dyscyplina, w której sezon jest dość krótki, ale intensywny w porównaniu z innymi sportami. W dodatku żużlowcy mają możliwość występować w kilku ligach jednocześnie, przez co jest ograniczony do minimum czas, kiedy mogą zadbać o siebie. Przeważają wtedy środki, które mają zadziałać tu i teraz. Ma to na celu jazdę nawet z kontuzją. Jeśli nie da się jej szybko naprawić, to potem martwimy się co dalej robić. Wszystko wiąże się z odkładaniem rzetelniejszej pracy nad swoim organizmem po sezonie. Wtedy żużlowcy częściej są naszymi gośćmi, pomijając oczywiście szybkie akcje naprawcze w trakcie trwania rozgrywek.

Jak żużlowcy podchodzą do współpracy z fizjoterapeutami? Chętnie poddają się zabiegom?

Tak jak wspomniałem - gdy tylko mają czas, chętnie korzystają z naszej pomocy. Oprócz tego, że przynosimy im ulgę w problemach fizycznych, wydaje mi się że czują się zaopiekowani. To może dodawać im pewności siebie. Nawet kiedy coś się stanie na torze, czy też jak przytrafi się chociażby drobny - ale upierdliwy uraz lub przeciążenie - wiedzą, że jest ktoś, kto zrobi co się da, żeby im tylko pomóc.

REHAB Physiotherapy współpracuje ze Zdunek Wybrzeżem od sezonu 2019. Z jakimi kontuzjami do tej pory przyjeżdżali żużlowcy?

Tak jak to było już mówione wcześniej, przybywali do nas z całą gamą drobniejszych lub poważniejszych dolegliwości, ale złamania, bóle kręgosłupa, nadgarstków łokci i barków przeważają.

Jaka jest wiedza zawodników zagranicznych oraz krajowych na temat przygotowań fizycznych do sezonu? Mają świadomość, że to waga jest ważna do osiągania dobrych wyników?

Jedni i drudzy zdają się być świadomi, że ich forma fizyczna bardzo przyczynia się do osiągania rezultatów na torze. Bardziej bym rozgraniczył na kategorie młodszych i bardziej doświadczonych zawodników. Ci pierwsi szukają jeszcze optymalnych sposobów przygotowania i nie zawsze dostrzegają, jak istotną rolę to odgrywa. Drudzy natomiast lepiej wiedzą, jakie metody przygotowań są w ich przypadku skuteczniejsze. Chociaż w tym temacie więcej może powiedzieć trener przygotowania fizycznego Jarek Hulko, który z powodzeniem zajmuje się treningiem zawodników. To on dba o to, by starsi nie popadali w zbyt nadmierną rutynę, a młodsi wypracowywali swoje optimum.

Co do wagi ciała to przede wszystkim starsi zawodnicy górują świadomością, jakie to jest istotne. Co za tym idzie częściej decydują się na pomiar składu ciała oraz rozwianie wątpliwości dotyczących żywienia u naszej dietetyk. W tej mierze szczególnie najmłodsi zawodnicy powinni być rzetelnie edukowani dietetycznie, na co staramy się kłaść nacisk. Dążenie do optymalnej wagi ciała lub jej utrzymanie nigdy nie powinno wiązać się z ograniczaniem dostarczania wszystkich ważnych elementów odżywczych.

Częściej na zabiegi przychodzą młodsi zawodnicy czy starsi?

Wiek nie ma znaczenia. Każdy może wymagać pomocy. Bywa nawet tak, że młodszych częściej obsługujemy, ale to ze względu na więcej czasu, którym dysponują oraz bardziej stacjonarny tryb życia.

Zwykli ludzie również umawiają się na wizyty, czy zazwyczaj w państwa gabinetach można spotkać tylko sportowców? 

Przekrój naszych pacjentów jest naprawdę bardzo zróżnicowany. Bywa tak, że na sali na której pracujemy, obok siebie usprawniany jest młody wysokiego poziomu sportowiec i starsza osoba zupełnie niezwiązana ze sportem. To pokazuje, że absolutnie każdy - niezależnie od etapu i sprawności - w przeciągu całego życia może mieć kłopot ze swoim ciałem, na które najlepszym rozwiązaniem jest fizjoterapia.

Na jakich zasadach REHAB Physiotherapy będzie współpracował ze Zdunek Wybrzeżem w sezonie 2021?

Na takich jak dotychczas, czyli gdy zdarzają się problemy, to gdańscy żużlowcy mają do nas swobodny i szybki dostęp. Dodatkowo zwykle towarzyszyliśmy zawodnikom podczas zawodów w Gdańsku. Władze klubu zainteresowane są tym, abyśmy wspierali zespół również na wyjazdach. Problem stanowi pandemia, co przez obostrzenia stadionowe może te plany zniweczyć.

Skąd pomysł na nawiązanie współpracy z gdańskim klubem? Czy był pan kibicem tego sportu?

W pierwszym momencie była to inicjatywa ze strony klubu i chęci budowania poważnego zespołu, któremu nic nie brakuje do realizowania wyznaczonych celów sportowych. Zgłosił się do nas w tej kwestii Krystian Plech. Co ciekawe, przed wieloma laty nasze mamy były zaprzyjaźnione i podczas wspólnego obu rodzin wyjazdu poznałem Ś.P. Zenona Plecha, za którego sprawą już za młodych lat zainteresowałem się żużlem.

Czy spodziewał się pan po żużlowcach takich urazów?

Z doświadczenia dotyczącego innych dyscyplin sportowych, jak również za sprawą oglądania zawodów Grand Prix - które to od dawna śledzę - miałem w głowie, jak może wyglądać praca z tego rodzaju sportowcami. Dodatkowo przed zawarciem pierwszej umowy z GKŻ zdarzały się sporadyczne wizyty żużlowców w naszym gabinecie. Dlatego też wraz z moim wspólnikiem - Wojciechem Szrederem nie wahaliśmy się długo i postanowiliśmy podjąć współpracę.

Czy jako oficjalny partner gdańskiego klubu, jest pan otwarty na wizyty zawodników z innych klubów? Np. przejeżdżających przez Gdańsk na zawody do Szwecji?

Oczywiście! Powiem więcej - uważam, że szkoda byłoby dla widowiska, jeśli najlepszy zawodnik będący w drużynie przeciwnej z powodu urazu, nie mógłby startować. Dlatego jesteśmy gotowi udzielić naszej pomocy. Myślę, że władze klubu również nie miałyby nic przeciwko. W końcu wszystkim zależy na tym, by rywalizacja na gdańskim stadionie i innych arenach, była na najwyższym poziomie. Kibice to docenią.

Współpracuje pan także z młodymi zawodnikami z minitoru. Jak wyglądają ich wizyty? 

Zgadza się, cały zespół REHAB pomaga też najmłodszym zawodnikom, również nasza dietetyk. Młodzi żużlowcy wymagają usprawniania po urazach, ale tez z przyczyn nieprawidłowej postawy i ograniczonych zakresów ruchu. Niestety w obecnych czasach, kiedy to podstawowe skłonności dzieci do ruchu zastępowane są przez statyczne rozrywki, problemy dotyczące zdolności motorycznych widoczne są od najmłodszych lat. 

Nawet dzieci uprawiające jakąś konkretną dyscyplinę, w tym przypadku sport motorowy, miewają problemy. W mojej ocenie wiąże się to z brakiem ruchu w alternatywnych aktywnościach, które często są zaniedbywane, przez co rozwój nie jest harmonijny. Dodatkowo problemem jest popełnienie błędów żywieniowych, przez co często zdarza się nadwaga, a także pojawiają się choroby metaboliczne. 

Po konsultacji z Panią dietetyk okazuje się, że dzieci mają całkiem niezłą wiedzę na temat żywienia, chociaż mity dietetyczne w dobie internetu to prawdziwa zmora. Dodam, że teoria często nie przekłada się na praktykę, gdyż dorośli - na których wzoruje się młody człowiek - sami nie stosują się do wartościowych prawideł. Łatwo jest upatrywać winę w dzieciach, ale to dorośli kształtują nawyki przykładem. Dlatego edukacja i pomoc wdrażania jej w życie jest podstawą działania naszej dietetyk.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje