Reklama

Reklama

Żużel. Zarząd Stali Gorzów daje piękny przykład innym. Równi i równiejsi

Cały zarząd Moje Bermudy Stali Gorzów, i nie tylko, pozuje do zdjęcia na balkonie stadionowej loży. Żaden z siedmiu panów nie ma maseczki. O zachowaniu dystansu też nie ma mowy. Wręcz przeciwnie. Prezes Marek Grzyb i jego świta dają piękny przykład w sytuacji, gdy Polska zmaga się z trzecią falą koronawirusa.

Ten post na Facebooku jest datowany na 30 marca i opatrzony hasłem: Urodziny w Naszej Stalowej Rodzinie. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie szalejący koronawirus. Trzecia fala robi w Polsce niezłe spustoszenie, a tymczasem widoczny na zdjęciu cały zarząd Moje Bermudy Stali Gorzów bawi się w najlepsze, łamiąc wszelkie reguły sanitarne.

Już zdjęcie siedmiu panów uśmiechniętych i zadowolonych z siebie robi złe wrażenie. Żaden z nich nie ma maseczki. Na dokładkę są stłoczeni jeden obok drugiego. Zdjęcie robiono na zewnątrz, więc nie w zamkniętym pomieszczeniu, ale i tak przydałby się większy dystans. Rządowe regulacje mówią, że to powinno być 1,5 metra. Zresztą te same przepisy jasno określają, gdzie nie trzeba nosić maseczki. Balkonu loży na Stali nie ma na tej liście. Ciekawe, co na to zdjęcie powiedziałby SANEPID?

Reklama

Kolejna sprawa, że jak urodziny, to w ciemno można założyć, że panowie nie stali na balkonie, lecz bawili w jednej z lóż. I nawet jeśli to była ta większa, czyli mająca około 40 metrów kwadratowych, to i tak można mówić o złamaniu pandemicznych przepisów. Zwłaszcza że mamy całkowity zakaz organizowania przyjęć okolicznościowych. Obowiązuje on do 9 kwietnia.

Oczywiście w gronie panów pozujących do zdjęcia mogli być ozdrowieńcy itd., ale od razu wyjaśnienie, że nie ma ich na liście osób zwolnionych z noszenia maseczki. Tam są osoby z całościowym zaburzeniem rozwoju, zaburzeniami psychicznymi czy niepełnosprawnością intelektualną.

Cóż więcej można dodać ponad to, że panowie ze Stali dają piękny przykład kibicom i zawodnikom, od których wymaga się pełnego przestrzegania reżimu sanitarnego dla PGE Ekstraligi. Kiedy rok temu żużlowy narzekali na maseczki, to z góry słyszeli: masz nosić, koniec i kropka.

A w komentarzu pod zdjęciem mamy senatora Władysława Komarnickiego, prezesa honorowego Stali Gorzów i członka rady nadzorczej Ekstraligi Żużlowej, który dowcipkuje: uważajcie na szpiegów. Bardzo śmieszne. Raczej należałoby zwrócić uwagę na niestosowne zachowanie niż wrzucać uśmiechnięte buźki.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Dowiedz się więcej na temat: żużel | Moje Bermudy Stal Gorzów | Marek Grzyb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje