Reklama

Reklama

Żużel. Wyrok POLADA nie zakończy sprawy Drabika. Ostatnie zdanie będzie należało do WADA

6 maja o 16.00 zapadnie wyrok w sprawie Maksyma Drabika. POLADA chce 2 lat zawieszenia dla żużlowca, adwokaci zawodnika postulują, by utrzymać w mocy ostatni wyrok panelu dyscyplinarnego polskiej antydopingówki, która skazała Drabika na rok zawieszenia za przyjęcie zabronionej kroplówki.

Jeśli nic się nie zmieni, to 6 maja Maksym Drabik ponownie usłyszy, że jest zawieszony w prawach zawodnika do 30 października 2021 roku. Aby tak się jednak stało panel dyscyplinarny POLADA musi odrzucić wniosek polskiej antydopingówki o wydłużenie kary do 2 lat.

Antydopingówka chce dwuletniego zawieszenia Drabika w związku ze sprzecznymi zeznaniami świadków. Poza tym już Trybunał Arbitrażowy przy PKOl nie uznał podania kroplówki za jednodniową hospitalizację na stadionie. Zresztą zeznania (Drabika i byłego już lekarza klubowego Betardu Sparty Wrocław, gdzie startował zawodnik) miały się zmieniać w toku sprawy.

Reklama

Drabik pięciokrotnie przekroczył normę

Zdaniem POLADA podania kroplówki nie poprzedziły żadne badania. Wszystko miało być robione na oko. Nie było żadnych podstaw, by twierdzić, że zdrowie sportowca było w jakikolwiek sposób zagrożone. Antydopingówka dowodzi też, że Drabik pięciokrotnie przekroczył normę.

Trudno powiedzieć, jaki będzie finał sprawy. Adwokaci Drabika w ostatniej chwili zmienili front I napisali, że nie będą się odwoływać. Zapytaliśmy dwóch prawników, co o tym sądzą i jak może to potraktować panel dyscyplinarny POLADA? Ich zdaniem to ostatnie pismo obrońców jest w istocie przyznaniem się do winy. To wygląda tak, jakby po roku walki adwokaci nagle powiedzieli sędziemu: przepraszamy za całe zamieszanie, mieliście rację.

WADA może zaszkodzić zawodnikowi Sparty

Załóżmy jednak, że wszystko zakończy się po myśli zawodnika. Jeśli wyrok rocznego zawieszenia zostanie utrzymany w mocy, to wtedy Drabik będzie mógł już tylko martwić się o to, co zrobią FIM I WADA. Federacja raczej nie powinna zgłaszać zastrzeżeń, zwykle tego nie robi, ale Światowa Agencja Antydopingowa może zabrać głos.

Może, ale nie musi. W żużlu jeszcze tego nie robiła. Ostatnio zawodnik startujący w pite-bike’ach dostał jednak od WADA dłuższy wyrok. Wstępnie był zawieszony na 2 lata, ale kara została wydłużona. Inna sprawa, że tam chodziło o sterydy. Przewinienie Drabika to jednak nie ten kaliber.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje