Reklama

Reklama

Żużel. Wykluczenia, to ich specjalność. Ostatnia dekada należała do Miedzińskiego

157 – dokładnie tylu zawodników przynajmniej raz w ostatniej dekadzie startów w PGE Ekstralidze zapisało w swoim dorobku wykluczenie. Na liście znajdują się nawet żużlowcy o dużej kulturze jazdy, jak Greg Hancock czy też Jarosław Hampel. Niektórzy jednak są w tej dziedzinie prawdziwymi mistrzami.

7. Rune Holta, Przemysław Pawlicki - 14 wykluczeń

Obaj dali się poznać jako jeżdżący na granicy ryzyka. Holta wielu kibiców i zawodników denerwuje tendencją do wyciągania prawej nogi na wirażach, co niewątpliwie stwarza spore zagrożenie. Starszy z braci Pawlickich również do grzecznych rywali nie należy. Zawodników łączy także fakt, iż obecnie są oni daleko od swojej najlepszej formy. Nie należy się jednak spodziewać, by w celu poprawy zdobyczy punktowych przerzucili się spokojniejszy tryb.

6. Krystian Pieszczek - 15 wykluczeń

Pieszczek to zawodnik, który długo jeździł w Ekstralidze jako młodzieżowiec, a ponadto od dobrych kilku lat głównie sprawdza się na zapleczu ligi. Wciąż jednak mowa o żużlowcu nie kalkulującym, co czasem kończy się dla niego przedwczesnym końcem wyścigu. Agresywny styl daje mu natomiast miano czołowego polskiego zawodnika 1. ligi i być może pozwoli mu jeszcze na pełnoprawny powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Reklama

5. Peter Kildemand - 17 wykluczeń

Swego czasu Duńczyk naprawdę potrafił zaskakiwać, zdobywając wiele cennych punktów. Za tym szło jednak spore ryzyko, kończące się czasami niepożądanym skutkiem. W ostatnich latach o Kildemandzie nie mówi się aż tak wiele, a to za sprawą dużego regresu formy, widocznego szczególnie w 2019 roku, gdy Skandynaw bronił barw Stali Gorzów. Być może teraz żużlowiec nie prezentuje pierwiastka szaleństwa, które oprócz wykluczeń przynosiło odpowiednie korzyści?

4. Patryk Dudek - 20 wykluczeń

Wielu może być zdziwionych tym faktem. Wszystkiemu winny jest jednak 2014 rok i wpadka dopingowa, która odcisnęła mocne piętno na karierze wychowanka Falubazu. W dwóch meczach jego dorobek został usunięty, a w to miejsce wpisano 10 razy W. Poza wspomnianym sezonem 29-latek jest wykluczany dość regularnie, lecz nie są to duże wartości podczas jednej kampanii. Na wysoką pozycję zapracował przede wszystkim dopingową wpadką.

3. Piotr Protasiewicz - 20 wykluczeń

Swego czasu Protasiewicz musiał zmagać się z łatką zawodnika walczącego bez skrupułów. Długo zawodnik Falubazu nie zmieniał swojego stylu, przez co nawet zbliżając się do "czterdziestki", zachowywał się na torze dość młodzieńczo. Do dziś wielu potrafi zgłosić zastrzeżenia związane z jazdą 46-latka, choć w ostatnich latach znacząco zredukował on liczbę wykluczeń.

2. Tobiasz Musielak - 21 wykluczeń

Niewątpliwie zaskoczenie, zważywszy na to, że od dwóch sezonów zawodnik nie miał w zasadzie okazji poprawić swojego "wyniku". Na dodatek mowa o naprawdę solidnym juniorze, który jednak od momentu wejścia w wiek seniorski przestał w Ekstralidze wiele znaczyć. Zazwyczaj spełniał się on w roli doparowego, nie za często ciesząc kibiców swoją postawą. W 1. lidze Musielak odnalazł siebie na nowo, dzięki czemu 2021 będzie dla niego kolejną okazją do udowodnienia swojej wartości. 

1. Adrian Miedziński - 34 wykluczenia

Lider mógł być tylko jeden. Od jakiegoś czasu wychowanek toruńskiego klubu jest obiektem żartów na swój temat. Co gorsza, w ostatnich latach dostarczył on swoim przeciwnikom paliwo do memów. W sezonach 2016-2019 Miedziński zdobył aż 21 wykluczeń. Dla tych jednak, co zamierzają pastwić się nad zawodnikiem, przypomnijmy, że nadal mowa o dwukrotnym mistrzu świata w drużynie, zwycięzcy turnieju z cyklu GP, wielokrotnym medaliście DMP oraz zdobywcy wszystkich "Kasków". 

Patryk Głowacki

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama