Reklama

Reklama

Żużel. Włókniarz - Sparta: Zagadka Woffindena. Wróci, nie wróci? Od niego zależy los wrocławian

Tai Woffinden rozgrywa swoją walkę z czasem. Brytyjczyk przechodzi ekspresową rehabilitację po kontuzji łopatki odniesionej podczas meczu w Grudziądzu. Oficjalnie nikt nie potwierdza, czy będzie w stanie pojechać już w niedzielę przeciwko Włókniarzowi. Według naszych informacji Brytyjczyk jeszcze na motocyklu nie siedział. Nie oznacza to jednak, że nie pojawi się w Częstochowie.

Tai Woffinden, czyli największa zagadka przed hitem PGE Ekstraligi w Częstochowie

Tego żużlowca nie da się nijak zastąpić i doskonale wiedzą o tym w Betard Sparcie. Brytyjczyk po tym, jak nabawił się kontuzji łopatki w Grudziądzu, błyskawicznie rozpoczął proces rehabilitacji. Został we Wrocławiu, gdzie otoczono go opieką fachowców. Skontaktowaliśmy się z oficerem prasowym klubu Adrianem Skubisem, który przekazał nam, że nie ma decyzji co do startu w niedzielnym meczu byłego wicemistrza świata.

Woffinden czuje się już dobrze, uraz mu nie doskwiera, ale żeby być pewnym udziału w meczu, żużlowiec musi przejechać się na motocyklu i odbyć trening. Ten był zaplanowany na piątek, jednak został odwołany przez niekorzystną pogodę. Nie wiemy, czy do takich próbnych jazd dojdzie w sobotę, względnie niedzielę rano. Przede wszystkim musi dopisać aura, a to nie jest takie pewne. W klubie jednak mocno liczą, że ich lider będzie w niedzielę do dyspozycji trenera Dariusza Śledzia. Bez niego trudno będzie powalczyć o zwycięstwo z Eltrox Włókniarzem, który też będzie wyjątkowo zdeterminowany, aby wygrać i odbić się w górę w ligowej tabeli.

Reklama


Zastępstwo zawodnika to nie to samo

Przez kontuzję Woffindena Betard Sparta przegrała już pechowo wyjazdowe starcie w Grudziądzu, a kilka dni później z Motorem Lublin. Tragedii jeszcze nie ma, ale tylko te dwa mecze pokazują, jak ważną postacią dla tej drużyny jest były mistrz świata. Artiom Łaguta miał zresztą powiedzieć, że zastępstwo zawodnika wcale nie załatwia sprawy i nie do końca jest pomocne drużynie. Chodzi o to, że zdaniem Rosjanina w takiej sytuacji jest znacznie większa presja na pozostałych zawodników zastępujących Brytyjczyka. Dostając jeden bieg dodatkowo mają w głowie myśl, że trzeba go wygrać, bo taki Woffinden zapewne dorzuciłby trójkę do dorobku zespołu.

Poza wszystkim kontuzja Tai'a przytrafiła się w najgorszym momencie dla Sparty, której nie sprzyja kalendarz. Bolą dwie wspomniane wcześniej porażki, a jeśli do tego miałaby dojść jeszcze przegrana z Eltrox Włókniarzem, to w drużynie za chwilę może zacząć się kotłować. Swoją drogą dwa lata temu, w sezonie 2019, wrocławianie też stracili na kilka meczów swojego lidera, ale wtedy wcale źle na tym nie wyszli. Z jego absencji skorzystali Jakub Jamróg i Vaclaw Milik, którzy dostali więcej szans i zaczęli lepiej punktów. Wtedy jednak sytuacja była zgoła inna. Betard Sparta jechała wówczas trzy mecze pod rząd na własnym torze i nie miała problemów z pokonaniem swoich rywali.

Inaczej było rok temu w meczach o brąz przeciwko Falubazowi. Wtedy Woffinden też był kontuzjowany i choć ostatecznie udało się drużynie zdobyć medal, to nie trudno było odnieść wrażenie, że bez swojego lidera był to zupełnie inny zespół. Nie ma się więc co dziwić, że we Wrocławiu trwa obecnie walka z czasem, aby postawić Brytyjczyka na nogi. Jeśli będzie w stanie pojechać w Częstochowie, akcje Betard Sparty skoczą znacząco w górę.

Awizowane składy:

Betard Sparta: 1. Łaguta, 2. Bewley, 3. Woffinden, 4. Czugunow, 5. Janowski, 6. Liszka, 7. Curzytek
Eltrox Włókniarz: 9. Lindgren, 10. Woryna, 11. Smektała, 12. Jeppesen, 13. Madsen, 14. Miśkowiak, 15. Świdnicki

Początek meczu w niedzielę 9 maja o godz. 16:30

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje