Reklama

Reklama

Żużel. Włókniarz - Falubaz: Potworne męczarnie częstochowian. Sensacja wisiała w powietrzu!

Horror w Częstochowie ostatecznie dla Eltrox Włókniarza (49:41). Gospodarze wypadli dość blado, a Marwis.pl Falubaz mocno napierał i był blisko wygrania meczu. W końcówce spotkania gościom zabrakło jednak nieco szczęścia, lecz spod Jasnej Góry mogą wyjechać z podniesionym czołem. Było o krok od sensacyjnego rozstrzygnięcia.

Choć tabela może tego nie mówiła, ten mecz miał jednego faworyta. Eltrox Włókniarz był żądny zwycięstwa. Po dwóch pierwszych kolejkach miał na swoim koncie zero punktów. Dwie porażki mogłby boleć. Falubaz, choć teoretycznie niżej notowany, wydawał się idealnym rywalem do tego, aby odnieść pierwsze w sezonie zwycięstwo. Z drugiej strony zielonogórzanie od jakiegoś czasu są mocno niedoceniani, a ich trener Piotr Żyto nierzadko kręci nosem sugerując, że Falubaz wcale taki słaby nie jest, jak go malują.

I chyba ma rację. Ci, którzy spodziewali się spacerku i łatwego meczu gospodarzy musieli srogo się rozczarować. Powód był bardzo prosty - Eltrox Włókniarz miał tym razem dość chimerycznego Leona Madsena, atomowego Fredrika Lindgrena, mocnego Bartosza Smektałę oraz juniorów. Niby dużo, ale pozostali jeździli bardzo w kratkę i wynik cały czas kręcił się w okolicach remisu. Przede wszystkim problem widać gołym okiem przy numerze Kacpra Woryny. Męczy się, jest wolny i zawodzi. Mógłbym zostać zmieniony przez kolegę z zespołu już po drugim swoim starcie, ale na jego szczęście trener Piotr Świderski miał do niego wyjątkową cierpliwość.



A pola do manewrów było naprawdę dużo. Na dziś można by powiedzieć, że Włókniarz młodzieżą stoi. Po dwóch świetnych meczach dość niespodziewanie na rezerwę trafił Bartłomiej Kowalski, ale jego zmiennik Mateusz Świdnicki wcale gorzej nie jechał. I to właśnie juniorzy mogli być tymi, którzy nadawali się do zastępstwa Woryny. Świderski był konsekwentny, ale chyba trochę igrał z ogniem, bo wynik meczu cały czas był na ostrzu noża.

Falubaz postawił miejscowym być może trudniejsze warunki, niż wszyscy się spodziewali. Jaka była ich recepta? Bardzo szybki w tym roku Patryk Dudek oraz dwójka Matej Zagar - Max Fricke. Ci dwaj ostatni niechciani w swoich poprzednich klubach, a w Zielonej Górze zdaje się, że czują się naprawdę świetnie. Od czas do czasu jakieś punkty dorzucił też doświadczony Piotr Protasiewicz i w ten o to sposób Falubaz długo był w grze o zwycięstwo.

Swoją drogą Włókniarz znów miał problem ze startami. Widać, że coś w tym elemencie drgnęło, ale do ideału ciągle sporo brakuje. To trochę tak jak z Bartoszem Smektałą, który powoli przyzwyczaja nas, że w tym roku słabo zaczyna zawody, ale rozpędza się z biegiem czasu i w drugiej części jest naprawdę szybki. A jeśli nowy nabytek częstochowian narzeka na sprzęt, to trzeba powiedzieć, że w tych poszukiwaniach najlepszych ustawień idzie w dobrą stronę. Progres widoczny jest gołym okiem.

Eltrox Włókniarz nie zachwycał w tym meczu i choć momentami wychodził na sześciopunktowe prowadzenie, to ciągle brakowało tej kropki nad "i" i w konsekwencji przed biegami nominowanymi przewaga gospodarzy wynosiła ledwie dwa punkty. Sensacja wisiała w powietrzu. W decydujących biegach więcej szczęścia mieli jednak gospodarze. W wyścigu czternastym na starcie zdefektował motocykl Mateja Zagara, a z duetem miejscowym przegrał podwójnie Piotr Protasiewicz. Stało się więc jasne, że w bólach, ale jednak - Włókniarz ten mecz wygrał.

Reklama

W Częstochowie spadł wszystkim mały kamień z serca, bo już nie są jedyną drużyną w lidze bez punktów. Widać w tym zespole spory potencjał, ale również masę problemów. Ten największy to Kacper Woryna. A Falubaz? Wygrać się nie udało, ale 41 punktów na tak trudnym terenie można uznać za mały sukces i dobry prognostyk na przyszłość.

Eltrox Włókniarz Częstochowa - 49 pkt.

9. Fredrik Lindgren 13 (3,3,3,3,1)

10. Jonas Jeppesen 5+1 (2,d,1,d,2*)

11. Bartosz Smektała 11 (1,1,3,3,3)

12. Kacper Woryna 1 (0,0,1,0)

13. Leon Madsen 11 (2,3,2,1,3)

14. Jakub Miśkowiak 3+2 (2*,1*,0)

15. Mateusz Świdnicki 5+1 (3,2*,0)

16. Bartłomiej Kowalski NS

Marwis.pl Falubaz Zielona Góra - 41 pkt.:

1. Damian Pawliczak 0 (0,0,-,-)

2. Piotr Protasiewicz 7 (1,1,2,2,1)

3. Max Fricke 12+1 (2,3,1,2,2*,2)

4. Matej Zagar 9+2 (3,2*,3,1*,0)

5. Patryk Dudek 10 (3,2,2,3,0)

6. Fabian Ragus 0 (0,0,0)

7. Jakub Osyczka 3+1 (1,1,1*)

8. Jan Kvech 0 (0)

Bieg po biegu:

1. (66,73) Lindgren, Fricke, Smektała, Pawliczak - 4:2 (4:2)
2. (67,26) Świdnicki, Miśkowiak, Osyczka, Ragus - 5:1 (9:3)
3. (66,72) Dudek, Madsen, Protasiewicz, Woryna - 2:4 (11:7)
4. (66,84) Zagar, Jeppesen, Miśkowiak, Ragus - 3:3 (14:10)
5. (66,86) Fricke, Zagar, Smektała, Woryna - 1:5 (15:15)
6. (66,33) Madsen, Świdnicki, Protasiewicz, Pawliczak - 5:1 (20:16)
7. (66,34) Lindgren, Dudek, Osyczka, Jeppesen - 3:3 (23:19)
8. (66,46) Zagar, Madsen, Fricke, Miśkowiak - 2:4 (25:23)
9. (66,73) Lindgren, Protasiewicz, Jeppesen, Kvech - 4:2 (29:25)
10. (66,68) Smektała, Dudek, Woryna, Ragus - 4:2 (33:27)
11. (66,73) Lindgren, Fricke, Zagar, Woryna - 3:3 (36:30)
12. (66,94) Smektała, Protasiewicz, Osyczka, Świdnicki - 3:3 (39:33)
13. (66,48) Dudek, Fricke, Madsen, Jeppesen (d) - 1:5 (40:38)
14. (65,95) Madsen, Jeppesen, Protasiewicz, Zagar (d) - 5:1 (45:39)
15. (65,94) Smektała, Fricke, Lindgren, Dudek - 4:2 (49:41)

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama