Reklama

Reklama

Żużel. W tym klubie wynik schodzi na drugi plan. Liczy się szkolenie młodych talentów (plusy i minusy)

Dzięki wsparciu Fogo Unii Leszno żużlowy klub z Rawicza kolejny sezon powalczy na ligowych torach. Wielkich gwiazd w drużynie nie ma. Jest za to masa zdolnej młodzieży, doświadczony Damian Baliński i na dokładkę ciekawy transfer Damiana Dróżdża.

PLUSY

Reklama

W Rawiczu ciągle szukają żużlowych perełek. Druga drużyna Fogo Unii Leszno, a więc Metalika Recycling Kolejarz Rawicz, od zawsze dążyła do wyłaniania żużlowych talentów. Nie inaczej będzie w sezonie 2021. Kadrę drużyny wzmocniło bowiem kilka ciekawych nazwisk. Poza zdolnymi Keynanem Rew, Matthewem Gilmore oraz Andersem Rowem, w zespole pojawiły się nowe twarze. Tym razem ze Wschodu, a dokładnie z Rosji. Kiriłł Lejman (rocznik 2004) oraz Paweł Nagibin (rocznik 2003) to nazwiska, o których wkrótce w żużlu może być głośno. Trener Roman Jankowski otrzymał ciekawy materiał do pracy. A że doświadczony szkoleniowiec zna się jak mało kto na dopieszczaniu żużlowych perełek, wiedzą wszyscy. Mówiąc krótko - z tej mąki może być chleb.

Transfer Damiana Dróżdża. Za ten ruch należy pochwalić działaczy. Dróżdż to w końcu zawodnik z przeszłością w PGE Ekstralidze. Ma papiery na to, aby być jedną z czołowych postaci w całej lidze. Udowadniał zresztą swoją wartość już w zeszłym sezonie. Brak presji, nacisk na aspekty szkoleniowe i pewna pozycja w drużynie. To z pewnością czynniki, które mogą temu chłopakowi pomóc rozwinąć skrzydła.

Żużel w Rawiczu ciągle funkcjonuje. Wymieniamy na końcu, ale to w tym wszystkim chyba najważniejsze. Po mimo pandemii Fogo Unia nie wycofała się ze współpracy z miejscowym działaczami Kolejarza i po raz kolejny lokalni kibice zobaczą w swoim mieście speedway w wydaniu ligowym. Nie ma się co bowiem oszukiwać, że bez pomocy mistrzów Polski byłby z tym poważny problem. Współpraca jednak trwa, a nam pozostaje bić brawo.

MINUSY

Kto pociągnie ten wózek? Wydaje się, że w tym zespole może brakować armat. Prawdziwego lidera z krwi i kości. Co prawda jest zdolna młodzież, solidny Damian Dróżdż i doświadczony Damian Baliński. Pytanie tylko, czy to ten kaliber. Największe wątpliwości może budzić postawa tego ostatniego, który z roku na rok jest coraz słabszy. Niestety, ale wiek swoje robi. W ciemno można założyć, że w niejednym meczu tej drużynie po prostu może zabraknąć indywidualności.

Co z wyjazdami? Wątek braku liderów można śmiało podciągnąć pod problemy tego zespołu w meczach wyjazdowych. Już w sezonie 2020 był z tym problem i niewiele wskazuje na to, aby za rok miało się coś w tym temacie poprawić. Unia - Kolejarz najpewniej będzie skazana na skuteczną walkę jedynie na własnym torze. Taką jednak strategię przyjęli działacze. Szkolenie młodzieży polega przede wszystkim na praktyce, a nie stawianiu wszystkiego na aspekt sportowy. Trudno więc dziwić się takim a nie innym ruchom transferowym.

Dowiedz się więcej na temat: żużel | fogo unia leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje