Reklama

Reklama

​Żużel. W Gnieźnie zaczynają prace nad torem. Pierwszy trening w ciągu dwóch tygodni?

Zawodnicy i przede wszystkim kibice odliczają już nie miesiące, a dni do pierwszych treningów przed zbliżającym się sezonem. Niebawem przygotowanie nawierzchni rozpocznie Aforti Start Gniezno. Toromistrz chce, by motocykle przy Wrzesińskiej zabrzmiały w ciągu najbliższych dwóch tygodni.


Reklama

Przełom lutego i marca to już zazwyczaj końcowy etap przygotowań przed nadchodzącym sezonem. W tym okresie czasu ostatnie kluby wybierają się na różnego typu obozy, a co niektórzy opuszczają hale treningowe i przygotowują maszyny, by w kwietniu być gotowym na ściganie się o stawkę. Ze snu budzą się także toromistrzowie, przed którymi dni pełne roboty. Nie inaczej jest w Gnieźnie, gdzie powoli rozpoczynają się prace nad nawierzchnią.

W Aforti Starcie za stan toru odpowiada Łukasz Łukowski. Toromistrz już ułożył sobie w głowie plan na najbliższe tygodnie i podzielił się nim z widzami telewizji gnieźnieńskiego klubu. - Myślę, że w najbliższą sobotę stadion będzie ubrany już w bandy. Od przyszłego tygodnia będziemy wyjeżdżać już z ciężkim sprzętem, suszyć tor i doprowadzać go do takiego stanu, żeby był możliwy do jazdy - mówi.

Celem takich działań jest oczywiście jak najszybsze i przede wszystkim bezpiecznie zorganizowanie pierwszego treningu w 2021 roku. Przed wszystkimi nie lada wyzwanie, ale w Gnieźnie liczą na sukces. - Uważam, że dziesięć dni to jest taki optymalny czas, ale tor musi być tak przygotowany, żeby nie było jakichś wielkich niespodzianek. Pierwsze treningi to głównie objeżdżanie się chłopaków, przyzwyczajenie się do motocykla. Pomimo tego, będziemy się starać, by tor zawsze był przewidywalny i był po prostu naszym atutem - dodaje.

Żużel to bardzo specyficzny sport, gdzie niestety główne karty odgrywa przede wszystkim pogoda. W Aforti Starcie liczą, że aura okaże się dla nich łaskawa i tor sprawnie uda się przygotować do stanu używalności. - Wszystko zależy od tego jaka będzie aura. Oby nie zaskoczyła nas pogoda pod względem opadów, czy jakichś przymrozków w nocy. Z biegiem czasu uczymy się również tego, jak ten tor ma być pozostawiony na jesień po sezonie. Myślę, że z roku na rok wygląda on coraz bardziej profesjonalnie i jesteśmy w stanie go lepiej odczytać niż miało to miejsce w latach wcześniejszych - kończy Łukowski.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Dowiedz się więcej na temat: eWinner 1. Liga | Aforti Start Gniezno | Łukasz Łukowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje