Reklama

Reklama

Żużel. Vaculik o przyjaźni ze Zmarzlikiem. Dla niego chciał wrócić do Stali Gorzów

Po dwuletnim pobycie w RM Solar Falubazie Zielona Góra Martin Vaculik wraca do Gorzowa Wielkopolskiego. – W Stali będzie startować również mój najlepszy przyjaciel, Bartek Zmarzlik. To dla mnie bardzo ważne – wyznał Słowak brytyjskiemu tygodnikowi Speedway Star.

Obaj panowie wspólnie reprezentowali barwy lubuskiego zespołu w sezonach 2017 i 2018, jednak przyjaźń żużlowców zaczęła się dużo wcześniej. - Jeszcze przed moim kontraktem w Stali jeździliśmy razem w Szwecji, w drużynie z Vetlandy - przypomniał Vaculik. - Bartek stał też ze mną na podium, gdy w 2012 roku wygrałem swój pierwszy turniej Grand Prix - dodał.

Reklama

-Zawsze byliśmy dobrymi kolegami, ale przez ostatnie kilka lat nasza relacja jeszcze bardziej się poprawiła - stwierdził nowy zawodnik Moje Bermudy Stali. - Nie tylko mogę nazwać go moim najlepszym przyjacielem jeśli chodzi o świat żużla, ale także poza nim. Gdy go spotykam, nie rozmawiamy tylko o speedwayu, ale najczęściej o normalnym życiu - zdradził. - Jestem niesamowicie zadowolony z relacji, jaką stworzyliśmy, gdyż Bartek jest naprawdę miłym i rozważnym człowiekiem. Dlatego tak się cieszę na przyszły sezon. Współpraca z najlepszym przyjacielem? To przecież idealny układ - ucieszył gorzowskich kibiców.

Vaculik nie szczędził miłych słów nie tylko Zmarzlikowi, ale również innym zawodnikom Stali. Jak twierdzi, żyje w bardzo dobrych relacjach również z Szymonem Woźniakiem i Andersem Thomsenem. - W 2018 Gorzów potrzebował młodego zawodnika z dużym potencjałem. Moim zdaniem idealny był właśnie Anders. To ja poleciłem go Stali, a także przekonałem go, że właśnie ten klub byłby dla niego idealnym miejscem. Teraz w końcu będziemy mieli okazję startować w jednym zespole - cieszy się Słowak.

Doświadczony już zawodnik nie szczędził pochwał również Markowi Grzybowi. - Przed sezonem odbyłem z nim świetną rozmowę. Podoba mi się jego strategia na przyszłość gorzowskiego żużla, a także praca, jaką wykonał w sezonie 2020. Stal Gorzów jest dziś klubem, w którym wszystko działa na bardzo wysokim poziomie - chwali nowego pracodawcę.

Poza PGE Ekstraligą Vaculik zamierza skupić się na cyklu Speedway Grand Prix. W zeszłym sezonie spisał się znacząco poniżej oczekiwań i zajął dopiero dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej. - 6-krotnie startowałem w półfinale, ale tylko raz awansowałem do finału. To był nasz największy problem. Przed fazą play-off robiliśmy zbyt dużo błędów w sprzęcie - tłumaczy Słowak. - Wśród najlepszych żużlowców poziom jest bardzo wyrównany, każdy może wygrać z każdym. Sądzę, że też należę dziś do tej grupy. O wszystkim decydują detale. Mogę wygrać z każdym, a następnego dnia być najgorszy. Dlatego nie chcę mówić, że za rok będę mistrzem świata. Mogę co najwyżej obiecać, że dam z siebie wszystko - zapowiedział.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii! ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknijZapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama