Reklama

Reklama

Żużel. Unia Tarnów dołącza do zwolenników przełożenia startu ligi

Unia Tarnów czeka na pierwsze treningi na torze. Drużyna jest gotowa do sezonu, choć wciąż nie wiadomo kiedy ruszą rozgrywki ligowe w eWinner 1. Lidze i 2. Lidze Żużlowej. Padł pomysł, aby ligę opóźnić o miesiąc, aby dać sobie szansę na powrót kibiców na trybuny. Za takim rozwiązaniem opowiada się menedżer Unii, Tomasz Proszowski.



Wszystko wskazuje na to, że sezon ligowy w PGE Ekstralidze ruszy zgodnie z planem, ale wcale nie jest powiedziane, że tak samo będzie w przypadku niższych szczebli ligowych. Coraz więcej przedstawicieli klubów eWinner 1. Ligi opowiada się za startem miesiąc później. Mówi się, że najpóźniej rozgrywki mogłyby ruszyć na początku maja. Taki pomysł podoba się menedżerowi Unii.

- Myślę, że jest to dobre rozwiązanie, bo może mniej meczów pojedziemy bez publiczności lub wszystkie z publicznością. Wiemy też, że teraz jest z nami trzecia fala wirusa i przez to mogą być większe ograniczenia pandemiczne - uważa Tomasz Proszowski.

Reklama

Takie stanowisko klubów nie dziwi, bo kibice na trybunach to szansa na większe wpływy do kasy. Zresztą na razie przygotowania Unii Tarnów do sezonu idą zgodnie z planem, a menedżer zapowiada, że jego drużyna będzie gotowa na każdy scenariusz. - Uważam, że ewentualne opóźnienie startu ligi nie będzie miało wpływu na przygotowanie drużyn do sezonu. Już rok temu mierzyliśmy się z tym tematem. W takim wypadku pierwsze treningi można by zacząć zdecydowanie później - dodaje.



Na południu Polski pogoda jest jeszcze dość kapryśna, więc Unia musi poczekać na pierwsze jazdy na swoim domowym torze. W tym tygodniu zaczęły się pierwsze prace z nawierzchnią, ale po kilku słonecznych dniach przyszło załamanie pogody. Tak czy siak, zawodnicy pozostają w gotowości. Proszowski zapewnia, że jak tylko uda się doprowadzić tor do stanu używalności, w treningach weźmie udział prawie cały zespół. Poza krajowymi zawodnikami pojawi się też Rohan Tungate, który wrócił już z Australii do Polski. Pozostali obcokrajowcy (Niels Kristian Iversen, Alexander Woenting i Kim Nilsson) pierwsze próbne jazdy mają odbyć na obcych torach.

- Zawodnicy mieszkający w Tarnowie ćwiczą cały czas indywidualnie oraz z drużyną pod okiem trenera Pawła Barana. Pozostają więc w ciągłym treningu. Na zajęcia uczęszczają też adepci szkółki żużlowej. Pozostali formę szlifują indywidualnie w swoich miejscach zamieszkania. To doświadczenie zawodnicy, więc wiedzą co dla nich najlepsze. Z kolei Rohan Tungate z powodzeniem startował w zimie na torach w Australii - podsumował dla nas Proszowski.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje