Reklama

Reklama

Żużel. Tyle kosztują drużyny PGE Ekstraligi. Miliony fruwają w powietrzu

Około 55 milionów złotych wydadzą w przyszłym roku kluby żużlowej PGE Ekstraligi na kontrakty zawodników. Najwięcej w Lublinie, bo tam trzeba dokładać, by zrekompensować żużlowcom za dalekie dojazdy. Jeśli kasa będzie miała przełożenie na formę, to o medale bić się będą: Fogo Unia, Moje Bermudy Stal, Betard Sparta, Eltrox Włókniarz i wspomniany Motor.

Fogo Unia Leszno

Reklama

Emil Sajfudinow 1,7 miliona złotych; Jason Doyle 1,5; Piotr Pawlicki 1,5; Janusz Kołodziej 1,5; Jaimon Lidsey 0,6; Szymon Szlauderbach 0,3; juniorzy 0,4.

RAZEM: 7,5 miliona złotych 

Doyle przy 180 punktach kosztowałby 1,7 miliona złotych, ale w Fogo Unii, w tak doborowym towarzystwie Jason raczej tylu punktów nie zdobędzie. Na tej samej zasadzie oszacowaliśmy możliwe przychody pozostałych zawodników Unii i nie tylko. Po prostu staraliśmy się je urealnić, a nie zakładać, że dany żużlowiec zrobi 180, czy nawet 200 punktów wiedząc z góry, że to się raczej nie uda. W Unii, przy czterech wyśmienitych seniorach, będzie ciężko o 200 procent normy. W tym roku tylko Emil Sajfutdinow złamał barierę 200 punktów, drugi Piotr Pawlicki zakończył sezon z dorobkiem 160 punktów i 10 bonusów. 

Moje Bermudy Stal Gorzów 

Bartosz Zmarzlik 2,8; Martin Vaculik 1,8; Szymon Woźniak 1,2; Anders Thomsen 1; Rafał Karczmarz 0,3; Marcus Birkemose 0,3; juniorzy 0,4. 

RAZEM: 7,8 miliona złotych 

Przy kontrakcie Zmarzlika przyjęliśmy założenie, że powtórzy sezon 2020, ale mistrza świata zdecydowanie stać na to, by pojechać lepiej, a wtedy zarobi tyle, że pęknie granica 3 milionów. W końcu ma 8 tysięcy za punkt. Stal jest w ogóle jedną z droższych drużyn. Swoje zrobiły nie tylko podwyżki dla Zmarzlika, Woźniaka i Thomsena, ale i gwiazdorski kontrakt Vaculika. Skład ma jednak kilka niewiadomych, więc wydane pieniądze mogą się nie przełożyć na wystrzałowy wynik. 

Betard Sparta Wrocław 

Tai Woffinden 2; Maciej Janowski 1,9; Artiom Łaguta 1,9; Gleb Czugunow 0,6; Daniel Bewley 0,4; juniorzy 0,6. 

RAZEM: 7,4 miliona złotych 

W Sparcie od lat obowiązuje hierarchia na liście płac. Nowy nabytek Artiom Łaguta jest jednak w stanie zarobić na poziomie Janowskiego, o ile do 200 punktów (każdy płatny 6 tysięcy złotych) dołoży bonusy, które klub wypłaci mu za wynik drużyny. Rosjanin musi więc trzymać kciuki za dobrą formę całej drużyny, by wyszedł z tego medal. Najlepiej zloty. 

RM Solar Falubaz Zielona Góra 

Patryk Dudek 1,6; Matej Zagar 1,2; Max Fricke 1,1; Piotr Protasiewicz 1; Jan Kvech 0,3, Mateusz Tonder 0,3; Damian Pawliczak 0,3; juniorzy 0,1. 

RAZEM: 5,9 miliona złotych 

Falubaz nie jest tak drogi, jak przed rokiem, ale to efekt odejścia Vaculika, który miał gwiazdorski kontrakt i nie schodził poniżej 1,6 miliona złotych. Poza tym połowę składu stanowią wychowankowie, który z jednej strony nie gwarantują wyniku, ale z drugiej są bardzo tani. 

Eltrox Włókniarz Częstochowa 

Leon Madsen 1,8; Fredrik Lindgren 1,8; Bartosz Smektała 1,3; Kacper Woryna 1,2; Jakub Miśkowiak 0,6; Jonas Jeppesen 0,5; juniorzy 0,5. 

RAZEM: 7,7 miliona złotych 

W Częstochowie swoje robią długoletnie kontrakty Madsena i Lindgrena. Duet Smektała, Woryna też kosztował (za same podpisy obu wyszło ponad milion złotych), bo akurat ci dwaj na brak ofert nie narzekali. Inne kluby, jak Motor czy Falubaz podbiły stawkę. Na to, że drużyna będzie droga w utrzymaniu, wpłynął też kontrakt juniora Miśkowiaka, który co rok jest kuszony przez innych i Włókniarz musi mu delikatnie podnosić stawki. 

Motor Lublin 

Grigorij Łaguta 1,8; Mikkel Michelsen 1,7; Jarosław Hampel 1,2; Dominik Kubera 1,2; Krzysztof Buczkowski 0,7; Wiktor Lampart 0,7; Mateusz Cierniak 0,6; Mark Karion 0,3. 

RAZEM: 8,2 miliona złotych 

Najdroższy zespół w PGE Ekstralidze, ale w żużlu tak to już jest, że jak ktoś ma klub z dala od centrum Polski, gdzie dochodzą dalekie dojazdy, to musi płacić ekstra kasę, żeby w ogóle przyciągnąć zawodników. Motor dodatkowo zaszalał, oferując dobry kontrakt utalentowanemu Cierniakowi, no i ma przecież najdroższego juniora ligi – Lamparta. Kuberę też trzeba było jakoś skusić. 

MrGarden GKM Grudziądz 

Nicki Pedersen 1,3; Kenneth Bjerre 1,3; Krzysztof Kasprzak 0,8; Przemysław Pawlicki 0,8; Norbert Krakowiak 0,4; Roman Lachbaum 0,3; juniorzy 0,2. 

RAZEM: 5,1 miliona złotych 

Gdyby udało się skusić Lamberta ofertą 800 tysięcy złotych za podpis, to skład byłby droższy. A tu nie tylko nie ma Anglika, ale i odszedł A. Łaguta, który od lat był w GKM-ie liderem listy płac. W zamian doszedł o połowę tańszy Kasprzak, a Pawlicki po słabym sezonie też nie mógł liczyć na zbyt wiele. 

eWinner Apator Toruń 

Jack Holder 1,3; Robert Lambert 1,3; Chris Holder 0,9; Paweł Przedpełski 0,8; Tobiasz Musielak 0,6; Karol Żupiński 0,5; Paweł Łaguta 0,3; Kamil Marciniec 0,2. 

RAZEM: 5,9 miliona złotych 

W Toruniu musieli się liczyć z kosztami, bo jako beniaminek nie dostaną z kasy PGE Ekstraligi tyle pieniędzy, co pozostali (większość ponad 2 miliony, natomiast Apator połowę tej kwoty). Odpuszczono Doyle’a, który akurat w Toruniu, w tej drużynie, mógł zdobyć 180 punktów w sezonie i obciążyć klub fakturą na 1,7 miliona złotych. W zamian został o połowę tańszy Chris Holder.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje