Reklama

Reklama

​Żużel. Trener ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u pyta, który rywal w PGE Ekstralidze jest słaby

ZOOLeszcz DPV Logistic GKM na inaugurację PGE Ekstraligi podejmie Betard Spartę Wrocław. To z pewnością będzie trudne wyzwanie dla podopiecznych Janusza Ślączki. Trener grudziądzan zdaje sobie sprawę z klasy rywala. - A który rywal jest łatwy? W PGE Ekstralidze wszystkie drużyny są mocne - ocenił 49-letni szkoleniowiec.

Żużlowcy ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u już w pierwszym meczu sezonu będą musieli zmierzyć się z naszpikowaną gwiazdami Betard Spartą Wrocław. Ekipa z Dolnego Śląska przyjedzie do Grudziądza przede wszystkim z Artiomem Łagutą, Taiem Woffindenem oraz Maciejem Janowskim. Ciężka przeprawa na inaugurację. - A który rywal jest łatwy? Z każdym trzeba jechać i przygotować się jak najlepiej. W PGE Ekstralidze wszystkie drużyny są mocne. Trzeba jechać na 100 procent, jeśli myśli się o zwycięstwie. Do wygranej potrzeba punktów wszystkich zawodników - powiedział w rozmowie z Interią Janusz Ślączka.

Reklama

Po listopadowym okienku transferowym grudziądzan określono jednym z głównych faworytów do spadku. Jaki cel drużynie ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u wyznaczył nowy trener? - Chcemy wygrać jak najwięcej meczów, ogólnie jechać dobrze, żeby kibice z Grudziądza byli zadowoleni. Widzę, że zawodnicy dobrze przepracowali zimę. Sparingi jednak zweryfikują, kto jakim sprzętem dysponuje. Potrafią jeździć, wiele zależy od dyspozycji oraz dopasowania sprzętu - stwierdził 49-latek. 

Ślączka w sezonie 2020 wywalczył awans z zespołem z Krosna do eWinner 1. Ligi. Po osiągnięciu tego sukcesu obie strony podziękowały sobie za współpracę. Podjęcie pracy w nowym otoczeniu nie równało się ze stresem. - Trochę już pracuję w żużlu. Jak każdy trener chcę jak najlepiej dla swojej drużyny. Wszystko w porządku. Na pierwsze treningi pojechaliśmy do Gdańska. Jeździłem tam paręnaście lat temu, trochę się zmieniło - przyznał. 

Niezwykle istotna dla losów ZOOLeszcz DPV Logistic GKM-u będzie postawa krajowych seniorów - Przemysław Pawlicki musi zrehabilitować się za katastrofalny poprzedni sezon, Krzysztof Kasprzak zamienił Gorzów na Grudziądz i również ma wiele do udowodnienia. Na treningach w Gdańsku brakowało kreowanych na liderów dwóch Duńczyków - Nickiego Pedersena i Kennetha Bjerre. - Jesteśmy w kontakcie. Pod koniec tygodnia przyjadą do Grudziądza i będą trenować wspólnie z całym zespołem - zaznaczył Ślączka.

Warto podkreślić, że grudziądzanie w końcu wyjechali na swój tor. Powodzeniem zakończyły się intensywne prace nad nawierzchnią, które trwały kilka dni.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje