Reklama

Reklama

Żużel. Tomkowicz dla Interii: Wybrzeże przereklamowane, a finał ROW – Wilki byłby ładnym spięciem sezonu

- Miałem ubaw, czytając na forach wpisy jednego z gnieźnieńskich trolli, który przekonywał, że Start przejedzie się po Wilkach. W poniedziałek zjadł chyba swoje kapcie. Spotkanie Startu z Wilkami było meczem podartych kevlarów, tyle upadków było – komentuje Paweł Tomkowicz, menadżer Rune Holty.

Paweł Tomkowicz, menadżer Rune Holty, komentuje dla Interii ostatnią kolejkę spotkań eWinner 1. Ligi.

Cellfast Wilki Krosno po wygranej w Gnieźnie znowu liderem. Realnie mogą myśleć o awansie, choć sądzę, że tam nikt się nad tym nie zastanawia. Trzeba jeszcze wiele w Krośnie zmienić. Klub nie ma, chociażby stadionu spełniającego ekstraligowe wymogi.

Zresztą celem Wilków jest od początku spokojne utrzymanie. Oczywiście, jak przydarzy się okazja, jak dalej będzie tak szło, to trzeba to będzie wykorzystać. Na stadion zawsze można dostać warunek.

Reklama

Start kontra Wilki meczem podartych kevlarów

Wilki odzyskały fotel lidera, bo mocno przejechały się po Gnieźnie. Warunki torowe, w jakich było rozgrywane spotkanie, to była straszna patologia. Lokalni matadorzy mieli duże problemy. Dla mnie to był mecz podartych kevlarów. Ze względu na upadki. Dzwonów było bardzo dużo. Leżeli Wojdyło, Musielak, Rydlewski, Lebiediew, Czapla i dwa Fajfery. Już nie pamiętam, czy Kildemand też nie miał bliskiego spotkania z nawierzchnią.

Miałem ubaw, czytając na forach wpisy jednego z gnieźnieńskich trolli, który przekonywał, że Start przejedzie się po Wilkach. W poniedziałek zjadł chyba swoje kapcie. Nicku nie podaję, żeby trolla nie legitymizować, aczkolwiek bywalcy forów wiedzą o kogo chodzi.

ROW Rybnik wrócił w wielkim stylu

W znakomitym stylu wrócił ROW Rybnik. Nie martwiłem się o formę zespołu mimo długiej przerwy w startach. Nadal jestem przekonany, że oni wjadą do Ekstraligi. Swoją drogą, to finał ROW - Wilki byłby ładnym spięciem sezonu. Na początku Wilki dostały w Rybniku wielki łomot, a teraz, tak myślę, mecz byłby bardziej wyrównany.

Mecz ROW-u w Bydgoszczy miał niesamowite zakończenie. Najpierw swoje przeżył Wiktor Trofimow, zawodnik, który ma chyba największe cojones w polskiej lidze. Nie do końca zgadzam się z jego wykluczeniem, bo Sajdulin mu poszerzał tor jazdy  i Trofimow nie miał się gdzie zmieścić. Myślę, że gdyby Wiktor leżał, a Sajdulin by się utrzymał, to właśnie bydgoszczanin wyleciałby z tego biegu. I to prawdopodobnie z kartką. Z tego wykluczenia zrodziła się jednak szansa na dwa starty Gomólskiego w nominowanych. I Kacper zrobił swoje, a ja się cieszę, bo przecież pytano: po co ten transfer, a jak pojechał w jednym meczu słabiej, to znowu było gadanie. Gomólski wrócił jednak na swoje tory. Ma charakter, jest twardy, jeździć potrafi.

Wybrzeże przereklamowane, Orzeł mnie zaskoczył

Nie wymieniłem w finałowej parze Zdunek Wybrzeże, bo po ostatniej przegranej gdańszczan z Orłem już chyba nikt nie ma wątpliwości, że zespół jest przereklamowany. Pytanie, kiedy to dotrze do pana Zdunka. Wybrzeże, to Kułakow, Jamróg i długo, długo nic.

Muszę się uderzyć w pierś, bo przed sezonem widziałem Orła, jako murowanego kandydata do spadku, a oni zaskakują in plus. Łoktajew jest świetny, Kurtz również. Po ubiegłym sezonie bym na niego nie postawił, a on pokazuje, jak bardzo bym się pomylił. Krajowi zawodnicy Orła jadą trochę gorzej, ale jeśli nawet, to Becker nadrabia z nawiązką. Orzeł jeszcze niejednemu punkty odbierze. Przed meczem z ROW-em myślałem, że przegrają dwudziestoma punktami, a sprawili ładną niespodziankę. Teraz myślę, że w Łodzi nikt nie zwycięży.

Unia Tarnów musi zacząć płacić

Na deser została Unia Tarnów, drużyna bez zwycięstwa. Nie czepiałbym się jednak Tomka Proszowskiego i Pawła Barana. Sprawa jest prosta, jak nie ma kasy, jak zawodnicy nie mają z czego inwestować, to wyników brak. Iversen i Tungate mogą sobie poradzić z przestojami, bo są w innym miejscu, ale Koza i Mroczka już nie, a obaj na torze wyglądają całkiem dobrze i widać, że problemem jest sprzęt. Jak będzie gruby zastrzyk gotówki, to Unia może odmienić swój los. Jeśli jednak przegrają z ROW-em, a potem dwa razy dostaną od Wilków, to już się nie podniosą. Po prostu nie będzie już gdzie odrobić straconych punktów.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje