Reklama

Reklama

Żużel. Test dojrzałości dla Rafała Karczmarza. Musi być lepszy od wschodzącej gwiazdy z Danii

Rafał Karczmarz zostaje w Moje Bermudy Stali Gorzów i zamierza powalczyć o swoje miejsce w drużynie. Żużlowiec chce wygrać rywalizację o miejsce w składzie na pozycji zawodnika U-24 z Marcusem Birkemosem. - Jego forma to dla mnie duży znak zapytania. Musi ostro przepracować zimę - radzi Karczmarzowi Bogusław Nowak, była legenda klubu.

Moje Bermudy Stal Gorzów dość solidnie zabezpieczyła sobie obsadę pozycji zawodnika U-24. W drużynie może i nie ma Bartosza Smektały czy Dominika Kubery, ale jest bardzo solidny i świetnie rokujący Marcus Birkemose, a na dokładkę Rafał Karczmarz, który też ma ochotę wywalczyć sobie miejsce w drużynie. Między tą dwójką będzie toczyć się walka o skład. Przegrany najpewniej będzie rezerwowym.

W tym wszystkim ciekawe jest to, że wcale nie Karczmarz jest faworytem (przynajmniej na papierze), aby wygrać tę rywalizację. Co prawda przemawia za nim staż jazdy w PGE Ekstralidze i fakt, że jest wychowankiem klubu. Jednak znacznie większe postępy zrobił w ostatnim czasie młody Duńczyk. Stal zresztą miała go cały czas pod lupą, bo Birkemose jeździł w II- ligowym SpecHouse PSŻ Poznań, czyli klubie ściśle współpracującym z gorzowianami. I trzeba przyznać, że jak na 17-latka wykręcił co najmniej bardzo dobrą średnią. 2,225 pkt./bieg w tym wieku robi wrażenie. Dzięki temu zapracował sobie na szansę pokazania się w pierwszej drużynie.

To nie odstraszyło jednak Rafała Karczmarza, aby spróbować zawalczyć o swoje z największym obecnie talentem duńskiego żużla. Bogusław Nowak, legenda Stali Gorzów i człowiek, który jak nikt inny zna się na wychowaniu młodych adeptów żużla, przestrzega jednak, że Polaka czeka bardzo trudne zadanie. - Nie wiem, czy sobie poradzi. To pytanie trudne do odpowiedzi. Przede wszystkim samo przejście z pozycji juniora na seniora jest problematyczne. Wierzę jednak, że zrobi wszystko, aby sprostać zadaniu. 

- Natomiast to dla niego duże wyzwania i ciężka rola. Tym bardziej, że jego forma w ostatnim czasie jakby nie było trochę się wahała. Poza tym mam w pamięci zeszłoroczną przerwę zimową, gdzie Rafał cały czas nie był pewien czy chce jeździć czy nie. W tym momencie musi zdecydowanie postawić na świetne przygotowanie do sezonu. Tylko w ten sposób będzie w stanie sprostać temu zadaniu. W każdym razie w mojej ocenie to duży znak zapytania - mówi nam Nowak.

Wydaje się, że największym wyzwaniem dla Karczmarza będzie ustabilizowanie formy. Do tej pory było tak, że świetne mecze potrafił przeplatać słabymi występami. Nikogo nie dziwiło, gdy za jego plecami raz przyjechał mistrz świata, a innym razem pokonał go średniej klasy młodzieżowiec. Jeśli będzie chciał wygrać walkę ze skład z Marcusem Birkemosem, to takie sytuacje już nie mogą mieć miejsca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje