Reklama

Reklama

Żużel. Ten sport umiera. Ekspert nie ma wątpliwości, że może to zmienić jeden człowiek. On ma plan

Przyszłość żużla rysuje się w czarnych barwach. Widać to doskonale po juniorach. Z roku na rok prezentują oni coraz słabszy poziom. Dodatkowo jest ich coraz mniej. Sytuację odmienić ma Rafał Dobrucki, który od kilku miesięcy wdraża rewolucyjny plan. Polak może uratować nie tylko krajowy, ale i również światowy speedway.

Aktualnie reprezentanci Polski są dominatorami na arenie międzynarodowej. Bartosz Zmarzlik nie tak dawno drugi raz z rzędu został indywidualnym mistrzem świata, a kadra narodowa regularnie zdobywa medale w Speedway of Nations. Nic jednak nie trwa wiecznie i kiedyś największe gwiazdy zostaną zastąpione przez obecnych juniorów. Niestety, poziom naszych młodzieżowców spada. Widać to doskonale w eWinner 1. Lidze, gdzie aktualnie nie ma ani jednego solidnego juniora. Nieco lepiej sytuacja wygląda w PGE Ekstralidze, ale tam poza kilkoma wyjątkami również nie jest kolorowo.

Reklama

- To jest problem globalny. Tu już nie chodzi o samą pierwszą ligę, ale i również PGE Ekstraligę. Myślę, że problemem jest brak chętnych do uprawiania tej dyscypliny. Dzisiaj młodzież ma o wiele inne zainteresowania. Druga sprawa jest taka, że jest to sport drogi. Żeby pociechy mogły startować, to trzeba wyłożyć naprawdę spore pieniądze - mówi w rozmowie z Interią ekspert stacji Canal +, Wojciech Dankiewicz.

Główna Komisja Sportu Żużlowego jest świadoma trudnej sytuacji całej dyscypliny i wręcz zmusza kluby do szkolenia nowych adeptów. Pomimo ogromnych starań, na razie efekty nie są widoczne. - Władze naszego sportu robią wszystko, co w swojej mocy. Są przecież nakazy regulaminowe, by kluby szkoliły zawodników w poszczególnych klasach. Po prostu jest, jak jest. Kiedyś na nabór do szkółki przychodziło po stu chłopaków, a dzisiaj z racji braku chętnych jest trudno zorganizować egzamin na licencję - zauważa Dankiewicz.

Mamy w kraju człowieka, który może zrewolucjonizować nie tylko nasz, ale i także światowy żużel. Mowa tu o Rafale Dobruckim. Obecny selekcjoner polskiej kadry juniorów wpadł na ciekawy pomysł. Zakłada on zdecydowanie mniejsze nakłady finansowe oraz przede wszystkim brak wywierania niepotrzebnej presji na potencjalnych adeptów. - Rafał Dobrucki od dłuższego czasu wprowadza plan, żeby chłopcy już od najmłodszych lat startowali na motocyklach. Nie mówię o żużlowych, a na przykład na Pit Bike’ach. Uważam, że tu jest droga. Trzeba tylko po prostu poczekać. Już jakieś ziarno zostało zasiane i poczekajmy na plony. Ja jestem pełen optymizmu. Poprzez te Pit Bike’i możemy za chwilę się doczekać następców Tomka Golloba i Bartka Zmarzlika - zakończył wyraźnie podekscytowany Wojciech Dankiewicz.

Jeżeli w Polsce nietypowy plan na rozwój dyscypliny wypali, najprawdopodobniej naszym śladem pójdą również inne kraje. Żużel dzięki 42-letniemu trenerowi może stać się więc bardziej globalny. Na razie trzeba poczekać na pożądane efekty. Do młodych ludzi potrzeba ogromnej cierpliwości. Nie każdy jest w stanie z miejsca stać się solidnym zawodnikiem.

------------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

Zagłosuj i wygraj . CODZIENNIE CZEKA OD 20.000zł do 40.000zł!

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje