Reklama

Reklama

Żużel. Tego zawodnika Moje Bermudy Stal Gorzów na pewno nie kupi

Przegląd Sportowy informuje o zainteresowaniu Stali Gorzów juniorem Kacprem Grzelakiem. Problem w tym, że ten transfer uniemożliwiają przepisy, a trener Arged Malesy Ostrów Mariusz Staszewski nic nie wie o ofercie dla swojego młodzieżowca.

Rok temu mieliśmy taką sytuację, że Moje Bermudy Stal Gorzów wypożyczyła Kamila Nowackiego do ROW-u Rybnik, choć przepisy nie pozwalały na takie rozwiązanie.

Grzelak nie może w tym roku odejść z Ostrowa

Żużlowiec nie może w trakcie sezonu być dwukrotnie wypożyczany, a Nowacki przeszedł ze stowarzyszanie do spółki Stal. Ostatecznie PZM zgodził się na drugie wypożyczenie odwołując się do COVID-owej rzeczywistości. W tym roku nikt nie może jednak liczyć na otwarcie tej samej furtki.

Kacper Grzelak, nawet gdyby informacja o zainteresowaniu jego osobą Stali Gorzów była prawdziwa, nie miałby szans na zmianę barw, bo już zaliczył przenosiny ze stowarzyszenia do żużlowej spółki w Ostrowie. Zatem już do końca sezonu musi reprezentować barwy Arged Malesy. A już tak na marginesie, to Mariusz Staszewski nic nie o ofercie dla Grzelaka, a jak nam mówi: mam bardzo dobre kontrakty ze Stalą.

Reklama

Tak czy inaczej, w Gorzowie muszą coś zrobić, bo jeden dobry junior to za mało. Ostatni mecz z Marwis.pl Falubazem Zielona Góra pokazał, że Kamil Pytlewski nie jest w stanie załatać dziury po kontuzjowanym Nowackim. Wciąż nie wiadomo, czy i kiedy Nowacki wróci do jazdy. Niedawno przeszedł operację.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje