Reklama

Reklama

Żużel. Taniec z gwiazdami im nie wyszedł, ale i tak wyciągnęli dwa łakome kąski. Oczy na liderów i drugą linię (oceniamy siłę drużyn)

Motor Lublin wziął z giełdy transferowej dwa nazwiska, które otwierały listy życzeń w każdym klubie PGE Ekstraligi, a i tak nie został królem polowania. Chimerycznie wygląda formacja seniorska i nie ma mocnej rezerwy. Jednym, wielkim zapytania jest też druga linia.

Wspólnie z menedżerem Pawłem Raciborem oceniamy siłę drużyn PGE Ekstraligi. Czas na tradycyjnie przejawiający wysokie aspiracje Motor Lublin.

Reklama

Seniorzy – ocena 4

- To co bije po oczach, to problem ze wskazaniem jednego, wybijającego się lidera. Pewniaka na "dychę". Mikkel Michelsen i Grigorij Łaguta mogą jednego dnia pojechać słabo, aby tydzień później swoją genialną postawą wprawić w osłupienie. Falująca forma obu była jednym z głównych powodów, dlaczego Motor rzutem na taśmę wyleciał z play-offów. Znaków zapytania przy poszczególnych nazwiskach jest jednak więcej. Hampel pewnego poziomu już nie przeskoczy, natomiast Krzyśkowi Buczkowskiemu po zmianie otoczenia szczerze życzę odrodzenia. Do Lublina sprowadzono go przecież, nie po to, żeby wlec się w ogonach.

U24 – ocena +4

- Kontraktując Dominika Kuberę prezes Jakub Kępa pozyskał chyba najlepszą opcję na tę pozycję, nie licząc Roberta Lamberta w Toruniu. Zdobycze na poziomie dwucyfrówek są w jego zasięgu. Pokonywanie najlepszych żużlowców na świecie nie stanowi dla niego żadnego problemu. Ciekawe jak 21-latek poradzi sobie po wyjściu ze strefy komfortu, jaką roztoczono nad nim w mistrzowskiej Fogo Unii.

Juniorzy – ocena 4.

- Po wyjęciu z Tarnowa znajdującego się w czołówce najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia – Mateusza Cierniaka, w Lublinie zapanowała euforia. Motor wygrał wyścig po jeden z najbardziej rozchwytywanych kąsków na całej giełdzie. Jeśli wychowankowi UKS-u Jaskółki uda się w pierwszym roku na torach PGE Ekstraligi przynajmniej powtórzyć wyniki Wiktora Trofimowa, nikt do chłopaka nie będzie miał pretensji. Drugi porządny młodzieżowiec w Motorze bardzo się przyda, zwłaszcza, że Wiktor Lampart wróci po kontuzji, a poprzedni sezon mimo wielkich oczekiwań zakończył klapą.

U23 – ocena 3.

- Grigorij Łagutę namaścił na rezerwę swojego rodaka – Marka Kariona i został ojcem chrzestnym tego transferu. Jeśli potwierdzą się zapowiedzi i 36-latek weźmie pod swoje skrzydła młodego reprezentanta Sbornej, ten powinien szybciej zaaklimatyzuje się w PGE Ekstralidze. Bardziej jednak przekonuje mnie wersja, że Karion będzie podróżował busem po Polsce i mecze oglądał z perspektywy parku maszyn, a na tor wyjedzie wyłącznie w krytycznym momencie.

Menedżer – ocena 4.

- Trudno podjąć się jednoznacznej oceny, bo mamy na tę chwilę sprzeczne informacje dotyczące podziału ról. Wcześniej więcej do powiedzenia miał Jacek Ziółkowski, a od nowych rozgrywek decydujący głos ma należeć do Macieja Kuciapy. Na świecie nie znajdziemy ludzi nieomylnych, więc wierzę, że panowie wyciągnęli wnioski po minionych rozgrywkach, wiedzą, jakie popełnili błędy przy rotowaniu seniorami i co odbiło im się czkawką.

SUMA: 19

Dowiedz się więcej na temat: PGE Ekstraliga | Speed Car Motor Lublin | transfery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama