Reklama

Reklama

​Żużel. Tak poprzekładali mecze, że 24 kwietnia kibice będą musieli wybierać między PGE Ekstraligą a eWinner 1. Ligą

Zakażenia koronawirusem w klubach, a także kapryśna pogoda spowodowały przekładanie spotkań ligowych na inne terminy. Tak mecze zostały przełożone, że 24 kwietnia kibice będą musieli wybierać między PGE Ekstraligą a eWinner 1. Ligą. Dla największych pasjonatów nie będzie to łatwy wybór.

Reklama

Na początku sezonu 2021 złapanie rytmu naprawdę graniczy z cudem. Zakażenia koronawirusem klubach, a także kapryśna pogoda spowodowały przełożenie wielu spotkań PGE Ekstraligi oraz eWinner 1. Ligi na inne terminy. Co teraz? Na pierwszy rzut oka nasuwa się 24 kwietnia, bowiem nakładają się dwa spotkania: Fogo Unia Leszno - eWinner Apator Toruń (godz. 18:00) i Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Abramczyk Polonia Bydgoszcz (18:30). Tego dnia odbędą się jeszcze inne mecze, choć godziny ich rozpoczęcia są bardziej przyjazne dla kibiców. Niestety, w przypadku wyżej wymienionych pojedynków fani będą zmuszeni dokonać wyboru. Dla największych pasjonatów z pewnością będzie to duży cios.

Reklama

Jak spojrzymy w tabelę eWinner 1. Ligi, to jaki możemy wysnuć wniosek? Wiemy, że nic nie wiemy. ROW Rybnik, Zdunek Wybrzeże Gdańsk i Unia Tarnów rozegrali już po dwa spotkania. Dla porównania Aforti Start Gniezno, Arged Malesa Ostrów oraz Abramczyk Polonia Bydgoszcz z kolei czekają na pierwszy pojedynek o punkty. Co prawda gnieźnianie z ostrowianami juz wyjechali na tor, jednak mecz odwołano po piątym wyścigu. Lepiej wygląda tabela PGE Ekstraligi, gdzie wszystkie zespoły zainaugurowały już zmagania. 

Jeszcze kilka tygodni temu kluby dyskutowały o przesunięciu ligi po to, żeby poczekać na kibiców. Finalnie rozgrywki ruszyły zgodnie z wcześniej wyznaczonym terminarzem, lecz chyba dobrze się stało. Nie uciekniemy od kolejnych zakażeń koronawirusem, pogoda na pewno też dorzuci swoje "trzy grosze". Już teraz nakładają się terminy i godziny spotkań. Strach pomyśleć, co byłoby gdyby sezon ruszył np. w maju.

2 maja rozpocznie się za to sezon w 2. Lidze Żużlowej, ale łatwiej znaleźć dodatkowe terminy dla jednej ligi niż dla dwóch lub trzech. Jeszcze nie wiadomo, czy rozgrywki ruszą w pełnym składzie. Zagraniczne kluby mogą mieć kłopoty z powodu obostrzeń związanych z pandemią. Brak publiczności na trybunach może odstraszyć też inne kluby. Nie wiadomo, kiedy na stadiony wrócą kibice. Jeśli już w maju, to drugoligowe ośrodki za bardzo nie odczułyby ich nieobecności. W wyższych ligach jakoś muszą sobie z tym radzić.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje