Reklama

Reklama

Żużel. Świderski nie wróci do roli eksperta. Już znalazł nowy klub

Piotr Świderski formalnie wciąż jest szkoleniowcem Eltrox Włókniarza Częstochowa, ale prezes klubu Michał Świącik już dogadał się z Lechem Kędziorą i to on poprowadzi zespół w sezonie 2022. Świderski nie zostanie jednak na lodzie. Z naszych informacji wynika, że będzie prowadził Aforti Start Gniezno.

Piotr Świderski w tym roku wskoczył na trenerską karuzelę (wcześniej wiódł wygodne życie komentatora nSport+) i brutalnie zderzył się ze ścianą. Po sezonie chwalił się co prawda medalem z juniorami, ale w klubie rozliczyli go z wyników w PGE Ekstralidze, a piąte miejsce nikogo w Częstochowie nie usatysfakcjonowało.

Świderskiego zwolnił Lindgren

Świderski formalnie wciąż jest związany z Eltrox Włókniarzem, ale tajemnicą poliszynela jest, iż zespół w sezonie 2022 będzie prowadził Lech Kędziora. Prezes Michał Świącik stracił nadzieję na to, że drużyna ze Świderskim może wskoczyć na wyższy pułap. Zresztą trener był skonfliktowany z zawodnikami. Fredrik Lindgren nawet nie krył się z tym, że ma go dość.

Reklama

Włókniarz skreślił Świderskiego, ale życie nie znosi próżni. Ten jest już jedną nogą w Aforti Starcie Gniezno. eWinner 1. Liga to może być dobra odskocznia dla Świderskiego. Inna sprawa, że trafia do klubu z ambicjami. W Gnieźnie mieli nawet marzenie, by zbudować świetny skład, ale na razie mają Oskara Fajfera, a wiele wskazuje na to, że w kadrze niewiele się zmieni. Zostaną Peter Kildemand, Timo Lahti i Kevin Fajfer na pozycji U-24 (Frederik Jakobsen odszedł do ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u Grudziądz). Wróci Adrian Gała.

W Starcie Gniezno może dostać pomoc od Wojciechowskiego

Dla Świderskiego nowa robota może być więc dużym wyzwaniem. Inna sprawa, że to trener z potencjałem. Potrzebuje czasu, by dojrzeć i przygotować się dobrze do wykonywania tego zawodu. Znamy takich, którzy twierdzą, że Świderski po 2-3 latach terminowania u dobrego menadżera poprowadziłby drużynę tak, że palce lizać. W Gnieźnie będzie mógł liczyć na Rafaela Wojciechowskiego, który już nie chciał być menadżerem, ale zostaje w klubie i pewnie chętnie pomoże nowemu opiekunowi zespołu.

Swoją drogą, to widać, że Świderskiemu naprawdę zależy na tym, by zrobić trenerską karierę. Mógł przecież wrócić na wygodny fotel eksperta. W nSport+ ma dobre notowania, więc nie byłoby z tym problemu. Oczywiście może godzić te dwie funkcje i od czasu do czasu wpadać do telewizji. Tak, jak chociażby Tomasz Bajerski, który gdy tylko nie ma zajęć z eWinner Apatorem Toruń komentuje mecze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje