Reklama

Reklama

Żużel. Straszna tragedia Grzegorza Zengoty. Kibice są poruszeni

Grzegorz Zengota i Kaja Tonder już nie mogli się doczekać narodzin córeczki. Jeszcze kilka tygodni temu publikowali w mediach społecznościowych zdjęcia z sesji ciążowej. Teraz żużlowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz informuje o śmierci nienarodzonego dziecka. To straszna tragedia.

- Nigdy o Tobie nie zapomnimy córeczko - pisze Grzegorz Zengota w mediach społecznościowych i dorzuca bardzo osobisty list do dziecka, na które on i jego partnerka Kaja Tonder tak bardzo czekali.

Reklama

- Tak bardzo czekaliśmy na Twoje przyjście na świat. Nie wiem, dlaczego tak nas doświadcza los. Nic gorszego nie mogło nam się przytrafić. Byłaś naszym największym szczęściem. Nic i nikt już nam ciebie nie zwróci, ale na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci i w sercach. Byłaś już taka duża aniołku. Nie możemy pogodzić się z tym, że już cię nie ma - czytamy na Instagramie zawodnika.

Środowisko jest poruszone. Kibice składają kondolencje i dodają parze otuchy. Redakcja Interii również się do tego dołącza.

Zengota prawie dwa lata wychodził na prostą po kontuzji nogi na crossie. W pewnym momencie groziła mu nawet amputacja nogi. Ostatecznie wyszedł z tego, a cały czas była przy nim jego narzeczona. Kiedy wydawało się, że najgorsze za nimi przyszedł taki straszny cios. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Grzegorz Zengota | Kaja Tonder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama