Reklama

Reklama

​Żużel. Stal-Unia. Wszyscy mają apetyt na brąz

Przed sezonem zarówno drużynowi mistrzowie Polski z sezonu 2020 - Fogo Unia Leszno, jak i wicemistrzowie - Moje Bermudy Stal Gorzów, mieli większe apetyty. Jedni i drudzy celowali w złoto. Przyjdzie im jednak zadowolić się jedynie brązem. Zgodnie jednak deklarują, że na takim medalu też im bardzo zależy.

W poprzednich latach mocno kwestionowano w ogóle sens rozgrywania meczów o trzecie miejsce. Pojawiały się głosy kibiców i ekspertów, że należy je zlikwidować, a trybuny na stadionach świeciły pustkami. Teraz jednak zarówno leszczynianie, jak i gorzowianie podkreślają, iż bardzo im zależy na tym "medalu pocieszenia", a trybuny Stadionu im. Edwarda Jancarza powinny zapełnić się w niedzielę fanami.

Baron uzupełni kolekcję?

- Zależy mi na brązowym medalu, bo takiego jeszcze nie mam w swojej kolekcji - przyznał przed rozpoczęciem rywalizacji trener Fogo Unii, Piotr Baron, który jako szkoleniowiec sięgał po srebro z Betard Spartą Wrocław, a potem do czterech tytułów prowadził leszczynian.

Reklama

Po pierwszym meczu jednak szanse jego zespołu na brąz, zmalały do minimum. Fogo Unia przegrała u siebie aż 41:49 i w rewanżu, chcąc zdobyć krążek, będzie musiała z nawiązką odrobić całą stratę. Remis w dwumeczu premiował będzie Stal, która po rundzie zasadniczej zajmowała wyższe miejsce w tabeli.

Każdy ma apetyt na medal

- Broni nie składamy. Na wyjazdach jeździ nam się ostatnio lepiej niż w Lesznie. Tor w Gorzowie nam pasuje - mówił w telewizyjnym wywiadzie po pierwszym spotkaniu kapitan Fogo Unii, Piotr Pawlicki.

To właśnie od jego i Emila Sajfutdinowa postawy będzie zależało czy "Byki" odwrócą losy dwumeczu. W pierwszym spotkaniu obaj zawiedli sromotnie, zdobywając w sumie ledwie 6 punktów. Obaj zmagają się w tym sezonie z ogromnymi problemami sprzętowymi, więc przełamanie byłoby dużym zaskoczeniem, tym bardziej, że w rundzie zasadniczej tor w Gorzowie Pawlickiemu w ogóle nie spasował - w przegranym 43:47 spotkaniu zdobył dla Unii jedynie 4 punkty.

- To, że ostatnio mu nie szło, wcale nie znaczy, że teraz będzie tak samo. Już po meczu w Lesznie rozmawialiśmy wspólnie z drużyną i powiedzieliśmy sobie jasno, że musimy się skoncentrować i popracować przed rewanżem, bo kwestia medalu nie jest jeszcze rozstrzygnięta - powiedział na konferencji prasowej trener gorzowian, Stanisław Chomski. - Prawie wszystkie mecze między naszymi drużynami były wyrównane i bardzo emocjonujące. Myślę, że teraz będzie podobnie - dodał.

- Łatwego spotkania się nie spodziewamy. To trudny, utytułowany przeciwnik, bardzo dobrze radzący sobie na wyjazdach. Każdy z nas ma apetyt na medal. Bez względu o jaki kolor medalu się jedzie, wciąż to jest danie główne, na które się pracuje cały sezon - przyznał lider Moje Bermudy Stali, Bartosz Zmarzlik.

PGE EKSTRALIGA

Mecz o trzecie miejsce

MOJE BERMUDY STAL GORZÓW - FOGO UNIA LESZNO

Niedziela (26 września)

godz. 16:30, transmisja Eleven Sports 2

MOJE BERMUDY STAL: 9. Szymon Woźniak, 10. Anders Thomsen, 11. Martin Vaculik, 12. Rafał Karczmarz, 13. Bartosz Zmarzlik, 14. Kamil Nowacki, 15. Wiktor Jasiński, 16. Kamil Pytlewski. Trener: Stanisław Chomski.

FOGO UNIA: 1. Piotr Pawlicki, 2. Janusz Kołodziej, 3. Jaimon Lidsey, 4. Jason Doyle, 5. Emil Sajfutdinow, 6. Damian Ratajczak, 7. Krzysztof Sadurski, 8. Kacper Pludra. Trener: Piotr Baron.

Sędziuje: Piotr Lis (Lublin).

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy