Reklama

Reklama

Żużel. Stal - Apator: Beniaminek musi obudzić Chrisa Holdera. Bez niego nie ma szans na wyjazdowe zwycięstwo

eWinner Apator Toruń od początku sezonu prezentuje się co najmniej przyzwoicie, ale drużyna beniaminka jeszcze nie porwała nas jakimś sensacyjnym zwycięstwem. Na razie gołym okiem widać, że jest problem z wyjazdami. Brakuje liderów, a przede wszystkim punktów Chrisa Holdera. - Chcemy mu pomóc - zapowiada przed meczem w Gorzowie menedżer Tomasz Bajerski.

Wydawało się, że w Toruniu największym wyzwaniem będzie doprowadzenie Adriana Miedzińskiego do takiej formy, aby był w stanie skutecznie zdobywać punkty nie tylko w meczach u siebie, ale także na wyjazdach. Ostatnie spotkanie w Lublinie pokazało, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Rozwiązanie jednego problemu wcale nie zakończyło innych kłopotoów eWinner Apatora Toruń. Po raz kolejny zawiódł bowiem Chris Holder, który miał być liderem, a tymczasem ma duże problemy z wygrywaniem wyścigów. Szczególnie na wyjazdach.

Zapytaliśmy menedżera drużyny, co dzieje się z byłym mistrzem świata. Nie ulega wątpliwości, że bez niego trudno będzie myśleć beniaminkowi o wygranej w Gorzowie. Z ust Tomasza Bajerskiego płynie jednak nutka optymizmu. - Od samego początku pracowaliśmy nad tym, aby Adrian Miedziński zaczął punktować na wyjazdach i pierwsze efekty tego już mamy. Podobnie jest z Chrisem. Poczyniliśmy pewne kroki, aby mu pomóc, więc zobaczymy, co będzie w Gorzowie. Nie chciałbym mówić, czy jego problemem jest on sam, czy sprzęt. Mam wrażenie, że wiele czynników się na to zebrało. Myślę, że udało nam się to wyeliminować, bo na treningach wyglądał już dobrze. Oby miało to przełożenie na występ w lidze. Będzie dobrze, ja w niego wierzę. Pracowaliśmy z nim już od soboty zeszłego tygodnia - zapowiada.

Pytania o formę Holdera są o tyle istotne, gdyż ostatnia kolejka PGE Ekstraligi pokazała, że rywal torunian - Moje Bermudy Stal Gorzów, wcale nie jest drużyną nie do pokonania. Ostatnia porażka z Eltrox Włókniarzem to wskazówka dla eWinner Apatora, że naszpikowaną gwiazdami Stali da się pokonać. - W mojej ocenie nie ma to większego znaczenia, że przegrali ostatnie spotkanie. Stal to mocna drużyna. Fakt jest na pewno taki, że zespół, który przegrał u siebie mobilizuje się dodatkowo i chce zmazać plamę. My o tym doskonale wiemy - dodaje Bajerski.

Czy jest zatem szansa na niespodziankę i wyjazdowe zwycięstwo eWinner Apatora? Beniaminek na pewno faworytem nie będzie, ale jeśli Holder rzeczywiście wróci do lepszej jazdy, reszta zrobi swoje, a Miedziński nie pojedzie gorzej niż tydzień temu w Lublinie, to sensacja może stać się faktem. Taka wygrana na pewno pozwoliłaby toruńskiej drużynie na złapanie oddechu w kontekście walki o utrzymanie. Na razie na dnie tabeli jest co prawda Marwis.pl Falubaz i ZOOleszcz DPV Logistic GKM, ale Apator ciągle nie może być niczego pewien. Punkty trzeba regularnie zbierać.

Awizowane składy:

Apator: 1. Miedziński, 2. Przedpełski, 3. Chlupac, 4. Ch. Holder, 5. J. Holder, 6. Lewandowski, 7. Stolp

Stal: 9. Woźniak, 10. Thomsen, 11. Vaculik, 12. Birkemose, 13. Zmarzlik, 14. Nowacki, 15. Jasiński

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL