Reklama

Reklama

Żużel. SGB Premiership. Sheffield Tigers oblali sprawdzian przed play-off. Pozycja lidera zagrożona

Sezon w Wielkiej Brytanii powoli wkracza w decydującą fazę. W czwartkowy wieczór kibice byli świadkami zaledwie jednego meczu. W nim Sheffield Tigers oblali główny sprawdzian przed fazą play-off i polegli u siebie z Peterborough Panthers, które coraz bardziej zbliżają się do będących w kryzysie „Wilków” z Wolverhampton.

Główny sprawdzian oblany

Z taką postawą ekipa z Sheffield może tylko pomarzyć o jakimkolwiek medalu na koniec sezonu. W czwartkowy wieczór na dobrym poziomie wśród gospodarzy pojechali tylko Jack Holder oraz świeżo upieczony indywidualny mistrz Wielkiej Brytanii - Adam Ellis. Obaj zawodnicy łącznie z bonusami zainkasowali 23 "oczka". Jeżeli trzeci najskuteczniejszy żużlowiec miejscowych - Josh Pickering dokłada do dorobku drużyny 6 punktów, to nie ma nawet co marzyć o końcowym sukcesie.

Szczęściem w nieszczęściu Tigers jest fakt, iż zespół ma za sobą całkiem dobry okres i już na pewno znajdzie się w najlepszej czwórce po fazie zasadniczej, która na przełomie września i października powalczy o medale. Na obecną chwilę nie wróżymy im jednak sukcesu. Póki co liga to jazda w siedmiu, a nie w dwóch. Czasu do poprawy pozostało naprawdę niewiele.

Reklama

Lider może czuć się zagrożony

Po przeciwnej stronie barykady panują zupełnie inne nastroje. W ostatnim czasie klub z Peterborough wygrywa mecz za meczem, a dziś inkasując aż cztery "oczka" do tabeli realnie zbliżył się do panujących od pierwszej kolejki Wolverhampton Wolves. Kibiców w Wielkiej Brytanii czekają więc wielkie emocje w końcówce sezonu zasadniczego. Kto wie, czy weterani rzutem na taśmę nie wyprzedzą swojego głównego rywala w walce o tytuł.

Dziś nie byłoby zasłużonego zwycięstwa, gdyby nie równa postawa całej drużyny. Tradycyjnie ktoś musiał wychylić się przed szereg i tym kimś okazał się Chris Harris. Doświadczony zawodnik przeżywa wspaniały okres i w każdym spotkaniu jest gwarantem przynajmniej dwucyfrówki. Przyjezdnym w czwartek nie przeszkodził nawet brak dwóch podstawowych reprezentantów. O ile Connor Mountain dobrze wywiązał się z roli gościa, o tyle fani zdecydowanie więcej oczekiwali od Thomasa Joergensena.

SHEFFIELD 40: Jack Holder 10+1, Troy Batchelor 2+1, Kyle Howarth 6, Josh Pickering 6+1, Adam Ellis 12, Danyon Hume 3, James Wright 1

PETERBOROUGH 50: Thomas Joergensen 4, Bjarne Pedersen 8+1, Michael Palm Toft 9+1, Scott Nicholls 2, Chris Harris 13, Connor Mountain 8+1, Hans Andersen 6+1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje