Reklama

Reklama

Żużel. ROW walczy o liderów i poluje na ciekawe nazwiska. Holder i Pieszczek na celowniku!

ROW Rybnik w kiepskim stylu przegrał w tym roku rywalizację o awans do PGE Ekstraligi, ale w klubie nikt już nie rozpamiętuje dotkliwej porażki w półfinałowym meczu z Arged Malesą Ostrowem Wlkp. Cel jest jeden - zbudować drużynę, która w sezonie 2022 będzie w stanie włączyć się do walki o PGE Ekstraligę.

W przyszłym roku rozgrywki eWinner 1.LŻ mogą być jeszcze ciekawsze niż w tym roku. Apetyty na awans do elity będzie miało kilka zespołów, za czele ze spadkowiczem - Stelmet Falubazem Zielona Góra. W grupie pretendentów mają zamiar znaleźć się też dwunastokrotni drużynowi mistrzowie Polski, którzy planują spore zmiany w składzie.

Dwóch liderów ma zostać

Odejść mają ci, którzy zawiedli najbardziej, czyli Kacper Gomólski i kreowany na lidera - Michael Jepsen Jensen. Równocześnie z poszukiwaniem ich następców prezes Krzysztof Mrozek musi się jednak skupić na przedłużeniu umów z Rune Holtą i Siergiejem Łogaczowem. Norweg z polskim paszportem, chociaż w tym roku skończył już 48 lat, wciąż jest jednym z najskuteczniejszych żużlowców w eWinner 1.LŻ (9. miejsce - średnia 2,148 pkt/bieg). Szczególnie imponować może jego domowa średnia (2,488 pkt/bieg), więc nic dziwnego, że ustawiła się po niego cała kolejka chętnych, na czele z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Rozchwytywany jest też Rosjanin (5. miejsce pod względem średniej w lidze - 2,197), który ma m.in. propozycję z Orła Łódź.

Reklama

Holder nr 1, Pieszczek coraz bliżej

Z nowych zawodników w Rybniku mocno zainteresowani są Chrisem Holderem, który po kilkunastu latach żegna się z eWinner Apatorem Toruń. Alternatywą dla Australijczyka mógłby być Słoweniec, Matej Żagar. Dla obu tych żużlowców oferty z ROW-u nie są jednak priorytetem. Pochylą się nad nimi dopiero, gdy nie przekonają do siebie przyszłorocznego beniaminka PGE Ekstraligi. Wbrew niektórym medialnym doniesieniom żadnej propozycji z Rybnika nie dostał na razie z kolei Kenneth Bjerre.

Z Polaków za to propozycję startów w Rybniku ma Krystian Pieszczek. Patrząc przez pryzmat obecnego sezonu wybór ten mógłby się wydawać zaskakujący, bo zawodnik Zdunek Wybrzeża Gdańsk wykręcił ledwie 34. średnią w lidze (1,636 pkt/bieg), gorszą od Kacpra Gomólskiego (1,811). W rybnickim klubie doskonale jednak pamiętają o tym jak gdańszczaninowi pasuje tor przy ul. Gliwickiej. W zeszłym roku gdy przyjechał do Rybnika jako "gość" z zespołem MrGarden GKM-u Grudziądz, został bohaterem ekstraligowego spotkania, zdobywając 10 punktów i bonus. W obecnym sezonie też w Rybniku błyszczał (12 punktów). Jeśli nie uda się z Pieszczkiem, który ma propozycję pozostania w Gdańsku, to pod kątem składu na sezon 2022 w rybnickim klubie rozpatrywana jest też kandydatura Adriana Miedzińskiego, który ma już spore doświadczenie zebrane z jazdy na miejscowym owalu, bo w zeszłym roku występował w ROW-ie na zasadach "gościa".

Kolejna szansa dla Trofimowa?

W tym roku nie do końca oczekiwania rybnickich działaczy i kibiców spełnił również Wiktor Trofimow. 22-latek startując na pozycji U24 imponował walecznością i brawurą w jeździe, ale rzadko przekładało się to na punkty. Średnia 1,5 pkt/bieg i 39. miejsce w lidze, to sporo poniżej oczekiwań. Cechy charakteru młodego Polaka mogą jednak zdecydować o tym, iż dostanie kolejną szansę. Innym rozwiązaniem może być Oleg Michaiłow, ale wydaje się, że Łotyszowi zdecydowanie bliżej w tej chwili do Zdunek Wybrzeża Gdańsk.

W rybnickim klubie rozglądają się też za młodzieżowym wzmocnieniem, bo wiek juniora kończy Mateusz Tudzież. Nie jest to jednak priorytet. Tym ma być czwórka silnych seniorów, która pozwoli na włączenie się do walki o play-off.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje