Reklama

Reklama

Żużel. Ranking Menedżerów PGE Ekstraligi. Cieślak śmieje się z prezesa Świącika, a Świderski ma same problemy z Włókniarzem

Piotr Świderski nie ma łatwego życia w Eltrox Włókniarzu Częstochowa. Od początku sezonu jego drużyna jedzie słabo, a lista problemów wydłuża się. Wciąż nierozwiązany pozostaje problem z torem. W środowisku słychać głosy, że prezes Świącik wciąż ochoczo garnie się do toru, ale efektów dalej brak. Wszystkiemu z dziką satysfakcją przygląda się skonfliktowany z działaczem Marek Cieślak.

Eltrox Włókniarz Częstochowa - Betard Sparta Wrocław 38:52

Nasz ranking zaczynamy od pierwszego niedzielnego meczu w Częstochowie. I niestety, ale nie był to dobry dzień dla Piotra Świderskiego. W prowadzonym przez niego Eltrox Włókniarzu od początku rozgrywek ewidentnie coś nie gra. Przede wszystkim wciąż nierozwiązany pozostaje problem toru, a właściwie braku atutu. Możemy tylko spekulować, na ile trener Świderski ma wolną rękę w przygotowywaniu nawierzchni, ale nie wygląda to dobrze. To pierwsza, ale nie jedyna sprawa.

Osobny temat to juniorzy. Świetnie sezon zaczął Bartłomiej Kowalski, który dobrze wypadł też w zawodach młodzieżowych. Tymczasem "nagrodą" za dobrą postawę okazał się dla niego powrót do roli zawodnika rezerwowego. Żużlowiec w tygodniu co prawda pisał maturę i miał mniej czasu na przygotowania, jednak gołym okiem widać, że spisuje się po prostu lepiej od Mateusza Świdnickiego. Jeśli do tego dodamy obraz pogrążonego w kryzysie Kacpra Woryny i chimerycznego wciąż Bartosza Smektały, to zauważymy, że nie dzieje się dobrze we Włókniarzu. Przegrali bardzo ważne spotkanie, więc trener Świderski otrzymuje od nas dwójkę.

Jego oponent Dariusz Śledź zasłużył na najwyższą ocenę. Tym razem świetnie zadziałało zastępstwo zawodnika. Pary były na tyle dobrze zbilansowane, że niemal w każdym biegu Betard Sparta miała kim straszyć. Słabiej pojechali juniorzy, ale jak widać - w czwórkę też da się wygrać. Mamy więc błyskawiczną rehabilitację opiekuna wrocławian po dwóch ostatnich kiepskich meczach.

Reklama


Marwis.pl Falubaz Zielona Góra - Moje Bermudy Stal Gorzów 40:50

Początek meczu wskazywał, że trener Piotr Żyto będzie miał w tym dniu spore powody do radości, bo niespodzianka (przez chwilę) wisiała w powietrzu. Później jego zawodnicy całkowicie się pogubili, a samym Patrykiem Dudkiem nie dało się utrzymać przewagi. Niektórzy zarzucali menedżerowi Falubazu brak rezerwy taktycznej w biegu trzynastym, ale ten słusznie zauważył, że nie miała ona racji bytu na silną gorzowską parę w postaci Zmarzlik - Vaculik. Żyto zaskoczył też desygnując do jazdy w czternastym wyścigu Jana Kvecha, ale najwyraźniej miał nosa, bo Czech przywiózł jeden punkt. Nie można wykluczyć, że wkrótce dostanie więcej szans. W każdym razie od strony taktycznej nie można przyczepić się do trenera Żyto, jednak wynik jest bezwzględny, stąd nota 4.

Stanisław Chomski z szóstką. Wstrząsnął drużyną po nieudanym początku i sprytnymi roszadami taktycznymi szybko odrobił straty. Poza wszystkim umiejętnie zarządzał drużyną, podczas gdy brakowało wsparcia ze strony młodzieżowców. Stal Chomskiego jest ewidentnie w gazie.

Ranking menedżerów PGE Ekstraligi wg Interii:

1. Stanisław Chomski/Piotr Paluch - 5,75

2-3. Tomasz Bajerski - 4,75

2-3.. Maciej Kuciapa/Jacek Ziółkowski - 4,75

4. Piotr Żyto - 4,70

5. Piotr Baron - 4,33

6. Dariusz Śledź - 3,75

7. Piotr Świderski - 3,25

8. Janusz Ślączka - 2,75

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje