Reklama

Reklama

Żużel. Prezes Wybrzeża podbija stawkę zakładu. Na stole stawia szampana

Najpierw prezes Tadeusz Zdunek zasugerował, że ROW Rybnik wcale nie jest taki mocny. Potem wiceprezes śląskiego klubu Maciej Kołodziejczyk powiedział, że założy się o butelkę śliwowicy, że na koniec sezonu 2021 ROW będzie wyżej od Wybrzeża. Teraz Zdunek mówi, że przyjmuje zakład, ale stawka musi być inna.

- Od prawie 20 lat nie pijam mocnego alkoholu - mówi nam Tadeusz Zdunek, prezes Zdunek Wybrzeża Gdańsk. - Jeśli więc wiceprezes Kołodziejczyk będzie się trzymał wersji ze śliwowicą, to będzie musiał wypić ją sam.

Reklama

- Nie unikam jednak zakładu. Przyjmuję go. Tylko postawmy na stole coś innego. Może być butelka dobrego wina, albo mój ulubiony szampan Moet. Wtedy możemy się spotkać po sezonie z wiceprezesem i razem wypić po kieliszku. Myślę, że to będzie lepsza opcji niż picie samemu śliwowicy - stwierdza Zdunek.

Prezes Wybrzeże nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z opinią o sile tego konkretnego rywala. Nadal uważa, że zbudował mocny zespół, który nie musi się bać nikogo i w ostatecznym rozrachunku ma szansę być wyżej od ROW-u. - Pozyskaliśmy dobrych zawodników. Wiktora Kułakowa, który rok temu był jednym z najskuteczniejszych w pierwszej lidze, ale i też Jakuba Jamroga, który w ostatnich latach ścigał się w PGE Ekstralidze. Wierzę w żużlowców, którzy nas wzmocnili. Liczę, że dzięki nim wygram ten zakład - kwituje Zdunek. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama