Reklama

Reklama

Żużel. Prezes PSŻ-u: Nie skorzystamy z Karczmarza dopóki jest zawieszony przez Moje Bermudy Stal

Na występkach Rafała Karczmarza ucierpieć może drugoligowy PSŻ Poznań. 22-latek miał w nadchodzącym sezonie występować w jego barwach jako gość. Prezes Arkadiusz Ładziński zapowiada, że nie skorzysta z tego prawa dopóki Moje Bermudy Stal nie odwiesi zawodnika.

Przypomnijmy, że chodzi o głośną sprawę zbyt hucznie świętowanych przez Karczmarza 22. urodzin. Nietrzeźwy żużlowiec znieważył, a następnie zaatakował wówczas policjantkę za co został aresztowany. Moje Bermudy Stal Gorzów zawiesiła zawodnika na bliżej nieokreślony czas i na nie do końca jasnych zasadach - żużlowiec wciąż stawia się na wszystkie treningi i nie wyklucza startu w pierwszej ligowej kolejce.

Na dziwnym zawieszeniu 22-latka najbardziej traci więc... SpecHouse PSŻ Poznań, drugoligowy klub współpracujący ze Stalą. W ramach współdziałania obu drużyn barwy "Skorpionów" miał reprezentować właśnie Karczmarz, który prawdopodobnie przegra rywalizację z Markusem Birkemose o miejsce zawodnika U24 w ekstraligowym składzie. Starty jako gość - w przeciwieństwie do zwyczajnego wypożyczenia - umożliwiłyby zawodnikowi swobodne przejścia z jednego zespołu do drugiego w razie potrzeby. Niestety, przy okazji zabierają one prezesowi PSŻ-u, Arkadiuszowi Ładzińskiemu prawo do rozporządzania żużlowcem według swoich przekonań.

Reklama

-Nie wiem na jak długo jest zawieszony Rafał Karczmarz, bo szczerze mówiąc jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Będziemy z niego korzystać jak zostanie odwieszony przez Moje Bermudy Stal Gorzów. Wiadomo, że jeżeli jest zawieszony przez macierzysty klub, to my nie możemy z niego korzystać - tłumaczy naszej redakcji Ładziński. Mimo wszystko działacz nie traci jednak nadziei -Ja nie martwię się specjalnie tą sprawą. Myślę, że Rafał Karczmarz wyciągnie wnioski i jeszcze będzie jeździł w naszym klubie - twierdzi.

Z tego powodu PSŻ może należeć do grona klubów opowiadających się za przełożeniem startu rozgrywek w niższych ligach. Do ostatecznej decyzji ma dojść na początku przyszłego tygodnia, a środowisko prezesów eWinner 1. ligi oraz 2. ligi jest póki co podzielone. Trudno jednak oczekiwać po klubie Arkadiusza Ładzińskiego, by ten specjalnie naciskał na jak najszybsze rozpoczęcie ścigania, skoro wciąż nie wie kiedy będzie mógł skorzystać z jednego ze swoich najważniejszych zawodników.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama