Reklama

Reklama

Żużel. Polonia-Orzeł. Weryfikacja Przyjemskiego. Pora udowodnić wielki talent

Cała Bydgoszcz czekała na ten dzień. Borykająca się od kilku lat z problemami na pozycjach młodzieżowych Polonia może nareszcie mieć punktującego juniora. Świetnie prezentujący się 16-letni Wiktor Przyjemski jest już uprawniony do jazdy w lidze i może zacząć rywalizację z seniorami. Pozostaje pytanie, jak młody chłopak czuje się po bardzo groźnym upadku, jaki zaliczył w finale Srebrnego Kasku.

Przez ostatnie lata Abramczyk Polonia miała spore problemy z młodzieżowcami. Brakowało ich punktów, a jak wiemy bez nich jest trudno o dobre wyniki w lidze. W większości było tak, że rezultat ciągnęli seniorzy, niezależnie od tego, w jakiej akurat lidze startowali bydgoszczanie. Pojedyncze dobre występy notował Tomasz Orwat, Mateusz Jagła takowych raczej nie miewał. Kupiony rok temu Nikodem Bartoch raczej nie spełnia pokładanych w nim nadziei i sprawia wrażenie jeżdżącego coraz gorzej, a nie coraz lepiej. Na temat Huberta Gąsiora trudno cokolwiek sensownego powiedzieć, bowiem ten zawodnik de facto jeszcze nie potrafi jeździć na żużlu. Kilka sezonów temu w klubie byli tacy zawodnicy, jak Patryk Sitarek, Patryk Rydlewski czy Damian Stalkowski. Talent miał tylko ten ostatni, ale z Polonii szybko odszedł. Teraz wrócił, ale pełnił tylko rolę tzw. kevlara. Ściągnięto go po kontuzji Adriana Gały.

Odliczano więc lata, potem miesiące, a wreszcie dni do debiutu Wiktora Przyjemskiego, który dobre wrażenie robił już na minitorze. Chłopak bardzo pewnie prezentował się na motocyklu i było widać, że ma papiery na dobrego żużlowca. Regulamin mówi jednak, że dany zawodnik może stanąć pod taśmą dopiero po ukończeniu 16. roku życia. Urodziny Przyjemski miał 23 maja, a zatem może już jeździć gdzie chce i z kim chce. Jego występy w zawodach młodzieżowych napawają wielkim optymizmem. Przed kilkoma tygodniami podczas bydgoskich rund DMPJ wprawił obserwatorów w osłupienie zdobywając dwa dni z rzędu wielki komplet 18 punktów. Biorąc pod uwagę to, że w tych turniejach jechało sporo znacznie bardziej doświadczonych zawodników i wielu rywali z PGE Ekstraligi, jest to kapitalna sprawa. I nie ma tu znaczenia to, że zawody odbywały się na jego domowym torze.

Pierwszy poważny upadek

Reklama

Mówi się, że to czy dany zawodnik nadaje się do uprawiania takiej dyscypliny jak żużel, wskaże jego forma i kondycja psychiczna po pierwszym groźnym upadku. A taki Przyjemski niestety - albo stety - ma już za sobą. Podczas finału Srebrnego Kasku na pierwszym łuku bardzo niebezpiecznie przeleciał przez kierownicę, po tym jak zahaczył o bandę, gdy tor jazdy poszerzył Mateusz Cierniak. Przyjemski paskudnie przewinął się i widać było, że mógł ucierpieć jego kręgosłup. Na szczęście, niczego nie złamał, ale z pewnością mocno się wystraszył. Podobnie, jak bydgoscy kibice, którzy kilka takich sytuacji już w tym roku przeżyli, bo kontuzje odnieśli przecież Mateusz Błążykowski i Adrian Gała. Kolejny uraz byłby już pechem wprost niewyobrażalnym. Wiktor szybko jednak doszedł do siebie, ale podczas ostatnich zawodów DMPJ jeszcze nie wystartował.

Wszystko wskazuje na to, że jeśli ciało 16-latka nie odmówi posłuszeństwa, groźnie wyglądający upadek nie przeszkodzi mu w planowym rozpoczęciu startów w lidze. Polonii punkty juniora są potrzebne jak tlen, bo drużyna przegrywa niemal wszystkie biegi młodzieżowe, a o rywalizacji juniorów z jakimikolwiek seniorami nie ma mowy. Od Przyjemskiego nikt niczego nie wymaga, ale bardzo w niego wszyscy wierzą. Chłopak z pewnością odczuwa presję, a przed jej potęgowaniem przestrzegał ostatnio w rozmowie z Interią były świetny zawodnik Polonii, Ryszard Dołomisiewicz. - Dajmy spokój Wiktorowi. Bez żadnych porównań - mówił, nawiązując do tego, że o Przyjemskim w Bydgoszczy mówi się jako o drugim Gollobie, co z pewnością mu nie pomaga w harmonijnym sportowym rozwoju.

Na koniec warto wspomnieć, że to pierwszy mecz w sezonie 2021, w którym bydgoski zespół pojedzie w pełnym składzie. Od początku bowiem nie było Przyjemskiego, a szybko ze składu wypadł Adrian Gała, który odniósł kontuzję w ćwierćfinale IMP. 26-latek teraz wraca do zestawienia i jeśli będzie prezentował się tak, jak przed urazem, Polonia może kolejny rok mówić o sobie jako o klubie z wybitnie trafionymi transferami. Gdy prze sezonem 2019 ściągano Kamila Brzozowskiego, też wielu pytało po co ten transfer. Zawodnik jednak z miejsca stał się liderem drużyny i jego punkty bezpośrednio pomogły w awansie do 1. Ligi. Odszedł po następnym sezonie, bowiem w wyższej klasie rozgrywkowej już tak skuteczny nie był.

Awizowane składy:

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
: 9. Wadim Tarasienko, 10. Adrian Gała, 11. David Bellego, 12. Grzegorz Zengota, 13. Andreas Lyager, 14. Nikodem Bartoch, 15. Wiktor Przyjemski, 16. Jewgienij Sajdullin

Orzeł Łódź: 1. Brady Kurtz, 2. Norbert Kościuch, 3. Luke Becker, 4. Marcin Nowak, 5. Aleksandr Łoktajew, 6. Mateusz Dul, 7. Jakub Sroka

Początek meczu: niedziela 30 maja, godzina 14:00

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje