Reklama

Reklama

Żużel. Polonia – Arged Malesa. Kibice mogliby pomylić Tarasienkę z Gollobem

Zdziesiątkowana kontuzjami Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze Arged Malesę Ostrów Wielkopolski 46:44. Spora w tym zasługa niepokonanego Wadima Tarasienki, które jedyne punkty stracił na skutek defektu na ostatnim łuku. Po stronie gości imponował jak zwykle Nicolai Klindt, ale po raz kolejny świetną formą zaskoczył także Grzegorz Walasek.

Noty dla zawodników Arged Malesy:

Grzegorz Walasek: 4. Najpierw ambitna pogoń za Tarasienką, potem wyprzedzenie na kresce Zengoty, następnie błyskotliwy występ przed telewizyjnymi kamerami (mówił, że jeździ w ciemno, bo tor źle oświetlony), a wszystko to zwieńczone soczystą wiązanką wulgaryzmów pod adresem sędziego (choć tym razem rzuconych w powietrze, a nie do telefonu) i otrzymaniem żółtej kartki. Takiego Grzegorza Walaska potrzebuje czarny sport, więc cieszmy się, że wrócił.

Olivier Berntzon: 3+. Jeśli po tych zawodach mielibyśmy oceniać jego szanse w tegorocznym cyklu Grand Prix to prorokowalibyśmy mu godne przejęcie schedy po Tomaszu Chrzanowskim czy Craigu Cooku. Później co prawda nawiązywał walkę z Polonistami o biegowe zwycięstwa, ale zawsze to oni udowadniali Szwedowi swą wyższość.

Reklama

Patrick Hansen: 1+. Wynik napompowany nie jak balon, a co najmniej sterowiec. Na jego konto wpadnie wypłata za 5 biegowych punktów, a w gruncie rzeczy nie pokonał żadnego seniora Polonii. Na plusa zasłużył sportową postawą w wyścigach nominowanych, gdy opuścił tor po upadku, mimo iż jego drużyna przegrywała 2:4. Ciekawe czy w Ostrowie Wielkopolskim też pogratulują mu zachowania fair play.

Tomasz Gapiński: 1. Jeśli w Ostrowie mają mieć do kogoś pretensje to chyba właśnie do niego. Zrobił tyle samo punktów, co o wiele mniej doświadczony Hansen i również nie pokonał ani jednego seniora Polonii.

Nicolai Klindt: 5. Walczył dzielnie z Tarasienką, ale w każdym wyścigu musiał uznawać wyższość Rosjanina. Kibice już mogą zacierać ręce na rywalizację obu tych panów w rewanżu na ostrowskim torze. Szkoda, że jego ambicja nie udzieliła się części kolegów z drużyny. Z Bydgoszczy mogliby wywieźć pierwsze w tym sezonie meczowe zwycięstwo.

Sebastian Szostak, Jakub Krawczyk: 3. Nie ma większego sensu podział tych dwóch utalentowanych zawodników na dwie osobne noty. Obaj najzwyczajniej w świecie robili swoje - nie przestraszyli się problematycznych warunków na torze i pewnie pokonywali rówieśników reprezentujących gospodarzy. Arged Malesa może być z nich dumna.

Noty dla zawodników Abramczyk Polonii:

Grzegorz Zengota 1. Widać było, że ma spore problemy z jazdą. Sam zresztą przyznał w telewizyjnym wywiadzie, iż to właśnie jego punktów zabrakło Polonii do spokoju przed biegami nominowanymi. Zroszony deszczem tor w Bydgoszczy w niczym nie przypominał co prawda tego oglądanego tam zazwyczaj i wielu zawodników (szczególnie wciąż odczuwający niektóre skutki blisko dwuletniego rozbratu z motocyklem Zengota) wyraźnie "puchło" z każdym kolejnym okrążeniem. Mimo wszystko, za pokonanie zaledwie jednego seniora ocena nie może być inna.

Andreas Lyager 5+. Duńczyk już w zeszłym sezonie udowadniał, że deszcz jest jego sprzymierzeńcem. Ciężka szpryca, ponadprzeciętna przyczepność - w Danii zmagał się z nimi na co dzień i korzysta z tego doświadczenia w takich właśnie meczach jak w poniedziałek. Rację mogą mieć ci, którzy widzą w nim najlepszego zawodnika U24 w całej lidze.

David Bellego: 5. Przed laty utarła się opinia, że lider francuskiego speedwaya nie będzie nigdy w stanie przeskoczyć pewnego poziomu ze względu na obecne w jego stylu jazdy naleciałości z rywalizacji na długim torze, przede wszystkim bardzo słabą reakcję startową. W poniedziałek oglądaliśmy już zupełnie innego zawodnika - wciąż walecznego jak lew na dystansie, ale także błyskawicznego pod taśmą i chytrego w pierwszym wirażu.

Damian Stalkowski: brak oceny.

Wadim Tarasienko: 6. Dobrze, że na trybunach stadionu nie zasiedli tego dnia żadni kibice, bo co mniej uważni z nich mogliby zacząć skandować "Tomek Gollob Tomek" po niektórych biegach nieprawdopodobnie szybkiego Rosjanina. Jeśli tylko dojeżdżał do mety, to robił to z piorunującą przewagą. Jedyne punkty stracił na skutek defektu na ostatnim wirażu 13. biegu, gdy rzecz jasna również jechał na czele stawki. Najlepszy zawodnik ligi? Z meczu na mecz coraz trudniej temu zaprzeczać.

Hubert Gąsior: 1. Przepisy robią krzywdę nie tylko jemu, ale także jego drużynie. Utalentowany Przyjemski musi oglądać jego "wyścigi" z parku maszyn, bo jest o kilka tygodni młodszy. Przeciwko Arged Malesie zdobył trzy literki i przejechał łącznie aż 1,5 okrążenia.

Nikodem Bartoch: 1. Dobrymi występami na własnym torze podczas DMPJ wlał nadzieję w serca bydgoskich kibiców, ale gdy tylko spadł deszcz i warunki stały się bardziej problematyczne, to rówieśnicy z Ostrowa nie zostawili mu żadnych szans.

Aleksiej Pilac: 1. Ma jeszcze czas. Ciężko powiedzieć o nim cokolwiek po takim debiucie na polskich torach.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje