Reklama

Reklama

Żużel. Polacy góra. Nasi rządzą, bo nie oszczędzają na sprzęcie

- Ostatni weekend należał do Polaków. Maciej Janowski, Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek byli bohaterami swoich drużyn. Polacy wygrywają z zagranicznymi zawodnikami tym, że są profesjonalni, że nie oszczędzają na silnikach i serwisach – mówi Adam Krużyński, członek rady nadzorczej eWinner Apatora Toruń.

Polska górą, przekonuje Adam Krużyński, działacz eWinner Apatora Toruń. -Dwa niedzielne mecze były popisem naszych, czyli Janowskiego, Zmarzlika, Dudka i młodego Jakuba Miśkowiaka - wylicza Krużyński.

Dlaczego jesteśmy tacy dobrzy? Dlaczego tak się wyróżniamy? - Zyskujemy nie tylko tym, że nasi najlepsi mają silniki od Ryszarda Kowalskiego, ale i też tym, że podchodzą do sprawy jak stuprocentowi profesjonaliści - ocenia Krużyński.

Nie tylko Bjerre oszczędza na sprzęcie

Kiedy inni oszczędzają na sprzęcie, to Polacy inwestują tyle, ile trzeba. - Da się zauważyć, że wielu zagranicznych zawodników zaczyna iść na skróty - komentuje Krużyński. - Kenneth Bjerre, u którego GKM stwierdził brak inwestycji w nowy sprzęt, nie jest jedyny. W tym roku wielu żużlowców odcina kupony, próbuje robić silniki i serwisy tanim kosztem, Wyjątkiem jest Ariom Łatguta.

Reklama

Zdaniem Krużyńskiego profesjonalizm Polaków zaprocentuje także w następnych kolejkach. - I bardzo dobrze, bo przecież nic tak dobrze nie robi, jak fakt, że polscy zawodnicy są gwiazdami i lokomotywami swoich ekip. A wszystko, dlatego że u nich nie ma pojęcia liftingu silników. Widzą, że coś nie działa, to wykładają kasę i jadą dalej. Brak minimalizmu daje jednak konkretne efekty - kończy Krużyński.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje