Reklama

Reklama

Żużel. Pogoda może pokrzyżować plany. Najpierw śnieg, potem słońce i deszcz. Co ze startem sezonu?

W marcu jak w garncu – głosi stare przysłowie. Ze względu na kapryśną aurę drużyny z początkiem tygodnia masowo odwoływały swoje sparingi. Choć część zawodników była na torze już wcześniej, to większość z nich nie jest gotowa na ostrą rywalizację. Sprawdziliśmy, czy pogoda będzie na tyle łaskawa, by zawodnicy zdołali dobrze przygotować się do sezonu, a liga mogła planowo odjechać pierwsze mecze.

We wtorek Główna Komisja Sportu Żużlowego poinformowała, że rozgrywki w 2. Lidze Żużlowej rozpoczną się dwa tygodnie później, niż planowano, czyli 17 kwietnia. PGE Ekstraliga i eWinner 1. Liga zamierzają ruszyć w wielkanocny weekend, na początku kwietnia. To sprawia, że przez najbliższe dni działacze klubów, toromistrzowie oraz sami zawodnicy z pewnością nerwowo będą spoglądać w niebo.

- Do soboty spodziewamy się jeszcze opadów śniegu, a nocami temperatury poniżej zera. W niedzielę 21 marca zacznie się stopniowe ocieplenie, któremu mogą towarzyszyć opady deszczu - poinformował Interię Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Reklama

Opady śniegu i deszczu z pewnością nie będą napawać optymizmem - w końcu żużlowe tory po zimie bardzo nie lubią deszczu. Im bliżej kwietnia tym aura ma być bardziej sprzyjająca.

Według wstępnych prognoz na przełomie miesięcy dalej będziemy mieli do czynienia z ociepleniem. Jak informuje IMGW, gwałtowne opady deszczu nie będą się już pojawiać, ze względu na panujący wyż. Ta informacja z pewnością ucieszy wszystkich w PGE Ekstralidze oraz eWinner 1. Lidze.  

Co z inauguracją?

Na wielkanocny weekend IMGW dysponuje jedynie prognozami orientacyjnymi. Te, choć nie przewidują gwałtownych załamań pogody, to nie mogą określić dokładnej temperatury.

- Prognozy długoterminowe na okres od 1 do 10 kwietnia mówią o temperaturze maksymalnej od 12 do 19 stopni Celsjusza i minimalnej od 0 do 7 stopni Celsjusza. Nieco bardziej precyzyjne informacje będą dostępne w przyszłym tygodniu  - podsumował Walijewski.

Pogoda płatała już figle

W poprzednich sezonach aura miewała już swoje kaprysy, które torpedowały początek rozgrywek. Do chyba najbardziej pamiętnej sytuacji doszło w 2013 roku. Wtedy sezon żużlowy również miał wystartować w święta wielkanocne. Za oknami spadł jednak śnieg, przez co aura kojarzyła się bardziej z Bożym Narodzeniem.

Ze względu na niekorzystne prognozy wszystkie klasy rozgrywkowe w Polsce przełożyły pierwsze swoje dwie pierwsze kolejki jeszcze na kilka dni przed pierwszym meczem. Sezon wystartował w połowie kwietnia.

Dwa lata później kwiecień przywitał żużlowców ulewnym deszczem, przez co przesunięta została pierwsza kolejka. Sytuacja powtórzyła się po kolejnych dwóch latach, kiedy to planowo, w ramach pierwszej kolejki odbył się jedynie mecz KS Toruń - Stal Gorzów. Zawody na Motoarenie można było odjechać, ze względu na zadaszony tor. 

Dawid Skrzypiński

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje