Reklama

Reklama

​Żużel. PGE Ekstraliga. Zawodnik GKM-u przez błąd rywala może zapłacić nawet 10 tysięcy złotych

Denis Zieliński niedzielnego meczu z Marwis.pl Falubazem nie będzie wspominał najlepiej. Po wypadku w pierwszej odsłonie wyścigu młodzieżowego stracił swój najlepszy motocykl. Kraksa była efektem błędu Nile Tuffta, ale to junior ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u musi ponieść koszty związane z naprawą.

Po rozczarowującym remisie na własnym torze z Marwis.pl Falubazem nastroje w Grudziądzu są minorowe. W ZOOleszcz DPV Logistic GKM-ie remis traktują jak porażkę i otwarcie przyznają, że teraz to oni są głównym kandydatem do spadku. Wynik z pewnością byłby lepszy, gdyby nie doszło do groźnie wyglądającego upadku w pierwszej odsłonie wyścigu młodzieżowego. Nile Tufft zahaczył o tylne koło Denisa Zielińskiego i obaj zawodnicy upadli na tor.

W momencie upadku grudziądzanie prowadzili podwójnie i pewnie jechali do mety po pięć punktów. Tufft kraksę okupił urazem barku, Zieliński natomiast szybko się pozbierał i kontynuował zawody. Jego najlepszy motocykl jednak nie nadawał się do jazdy, dlatego w kolejnych wyścigach korzystał z drugiego, który już nie był tak szybki. W powtórce psikusa gospodarzom zrobił osamotniony Fabian Ragus. 

Reklama

Musi zapłacić za naprawę

Młodzieżowiec ZOOleszcz DPV Logistic GKM-u nie przewrócił się z własnej winy, ale i tak musi ponieść koszty związane z naprawą. Ma kontrakt zawodowy, więc sam jest zobowiązany do zatroszczenia się o sprzęt. Na razie trudno oszacować, ile dokładnie kasy będzie musiał wyłożyć. Motocykla nie dało się uruchomić w trakcie zawodów - uszkodzeniu uległy takie elementy jak tłumik, kierownica, przód i środek ramy. 

Cała naprawa może wynieść w porywach do 10 tysięcy złotych. Do serwisu trzeba wysłać też tylne koło oraz silnik. Łańcuch został wyrzucony. Na tym poziomie nie można ryzykować, jeśli łańcuch spada od uderzenia. Siła zderzenia motocykla Zielińskiego z płotem była potworna, wcześniej przeleciał przez bandę. Na szczęście motocykl nie leciał wyżej, bo za płotem znajdowali się kibice. Problemy sprzętowe w tym samym spotkaniu miał Przemysław Pawlicki, po tym jak uderzyła w niego maszyna Piotra Protasiewicza. 

Wciąż mogą się utrzymać

Grudziądzanie zamykają tabelę PGE Ekstraligi. Przed nimi dwa spotkania domowe (z eWinner Apatorem i Eltrox Włókniarzem) oraz trzy wyjazdy (do Gorzowa, Leszna i Lublina). Podopieczni Janusza Ślączki do szóstego Marwis.pl Falubazu tracą dwa punkty, a do siódmego eWinner Apatora punkt. Kolejne mecze zadecydują o tym, gdzie ZOOleszcz DPV Logistic GKM będzie startował w sezonie 2022. Jeszcze nie wszystko stracone.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL