Reklama

Reklama

Żużel. PGE Ekstraliga. Unia Leszno wreszcie na właściwych torach. Wykoleją się na zwrotnicy we Wrocławiu?

Podczas gdy większość uwagi żużlowych kibiców przykuwa ostatnio walka o utrzymanie, we Wrocławiu rozpędzona Betard Sparta szykuje się do batalii z aktualnym mistrzem - Fogo Unią Leszno. Oba zespoły nie ukrywają swych wysokich aspiracji. Czy w niedzielę będziemy świadkami przedwczesnego finału?

Sezon 2021 przyniósł sympatykom czarnego sportu ciekawą odmianę. Przywykliśmy wszak do tego, że na półmetku sezonu można było już zaczynać gratulować Fogo Unii kolejnego mistrzostwa kraju. Teraz siódma kolejka zbliża się coraz większymi krokami, a leszczynianie nie tylko nie są pewni tytułu, ale nawet nie zasiadają w fotelu lidera. Co więcej, bukmacherzy nie widzą w nich póki co głównych faworytów ligi.

Akcje podopiecznych Piotra Barona znacznie spadły po domowej porażce z Moje Bermudy Stalą Gorzów na otwarcie rozgrywek. Świadomość, że istnieje w Polsce zespół mogący wywieźć ze Smoczyka dwa punkty była dla niektórych kibiców szokiem. Później Fogo Unia zaliczyła jeszcze delikatne potkniecie w meczu z eWinner Apatorem (o ich zwycięstwie zadecydował dopiero piętnasty bieg), ale ostatnie pewnie wygrane spotkania zmusiły ekspertów do odrzucenia teorii o kryzysie mistrzów.

Reklama

Żużel to brutalny, niewybaczający błędów sport. Moje Bermudy Stal zwyciężyła co prawda z dotychczasowymi hegemonami, jednak sama również nie jest przecież niepokonana. W zeszłym tygodniu Zmarzlik i spółka ponieśli srogą klęskę we Wrocławiu. Ostatnie tygodnie pokazały bowiem, iż mimo wpadki w Grudziądzu, pogromu w Lublinie i długiej absencji Woffindena Betard Spartę również należy wliczać w poczet kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

Wrocławski kwartet: Łaguta, Janowski, Bewley i Czugunow kapitalnie wywiązał się z zadania zastąpienia Woffindena. Brak Brytyjczyka był w ostatnich spotkaniach praktycznie niezauważalny. 3-krotny mistrz świata wraca do składu właśnie teraz, a jego powrót jest dla Betard Sparty niczym włączenie szóstego biegu w samochodzie - teraz wreszcie stać ich na najwyższe osiągi.

Co muszą zrobić podopieczni Dariusza Śledzia, by wyjść na czoło wyścigu po tytuł? Potraktować Fogo Unię tak samo, jak Moje Bermudy Stal i nie pozwolić im dobić we Wrocławiu do 40 punktów. Pamiętajmy, że w fazie play-off nikt nie będzie pamiętał o tym kto wygrał, a kto przegrał w Grudziądzu. Tytuły zdobywa się pokonując najlepszych, a Betard Sparta może w niedzielę pokazać, że to akurat wychodzi im bardzo dobrze.

Awizowane składy na mecz Betard Sparta Wrocław - Fogo Unia Leszno:

Betard Sparta Wrocław: 9. Artiom Łaguta, 10. Tai Woffinden, 11. Daniel Bewley, 12. Gleb Czugunow, 13. Maciej Janowski, 14. Michał Curzytek, 15. Przemysław Liszka

Fogo Unia Leszno: 1. Emil Sajfutdinow, 2. Janusz Kołodziej, 3. Jaimon Lidsey, 4. Jason Doyle, 5. Piotr Pawlicki, 6. Kacper Pludra, 7. Damian Ratajczak

Początek meczu w niedzielę 23 maja o godzinie 19:15.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: Betard Sparta Wrocław | fogo unia leszno | PGE Ekstraliga | żużel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje